-->
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 grudnia 2014

ZBLIŻAJĄ SIĘ ŚWIĘTA - PREZENTY


Choć naprawdę uwielbiam ten przedświąteczny klimat i zgiełk, najczęściej brak mi cierpliwości i samozaparcia do robienia świątecznych zakupów na krótko przed Świętami. Dlatego też wszystkie przygotowane przeze mnie prezenty leżą już zapakowane od początku listopada i spokojnie czekają aż przyjdzie ich czas. Wiem, że nie każdy podziela moją niecierpliwość i ten post tworzę z myślą o takich właśnie osobach. Chciałabym przedstawić Wam kilka prezentowych propozycji, które mnie osobiście urzekają, choć sama w tym roku nie wybrałam żadnej z nich. Być może komuś rozświetlą wybór, być może kogoś zainspirują. Pamiętajcie, że główna zasada obdarowywania upominkami jest taka, że nie cena świadczy o ich atrakcyjności. Czasem zwykła słodka, uwielbiana przez kogoś niespodzianka za kilka złotych, ucieszy bardziej niż najnowszej klasy sprzęt.Poniżej kilka moich propozycji: 


Kalendarz na 2015 rok dla osoby, która uwielbia antyczne mapy. 


Świąteczna kolekcja zastawy Villeroy & Boch. Zachorowałam na nią już w tamtym roku i miłość ta jeszcze mi nie przeszła. Cudowna, kolorowa i ciesząca oczy. 


Wszystkie drewniane cudeńka pochodzące od I Love Nature, nadadzą wyjątkowy, rustykalny klimat nawet najbardziej miejskiej kuchni.


Dziecięca książka idealna. Mapy to pięknie wydana publikacja, która przekaże Waszym dzieciom wiedzę dotyczącą kontynentów. Informacje o państwach, zwierzętach, roślinach i kulturach przekazane w bardzo estetyczny sposób. 

Dowiedziałam się o nich niedawno i pokochałam od pierwszego wejrzenia. Marka Harris Tweed to prawdziwa gratka dla młodszych i starszych dżentelmenów lubiących stylizacje z motywem angielskiego tweedu. Klasyczne wzornictwo rodem z Anglii. Uwielbiam! 


Prezent i świetna zabawa dla całej rodziny. Widowiska Disney on Ice uwielbiam od dziecka i uczestnicząc w nim dwa lata temu bawiłam się równie dobrze. Niezapomniane wrażenie dla małych i dużych. Swojego malucha będę zabierać na pewno.

Wszelkiego rodzaju świece i lampiony. Uwielbiam stwarzać taki nastrój w domu i szczególnie gdy na dworze jest zimno, korzystam z tuzina świeczek. U mnie taki prezent nigdy się nie zmarnuje. 

Elementy dekoracyjne domu. Wszelkie poszwy na jaśki i poduszki i wszystko, co czyni wnętrze cieplejszym. Nie jestem zwolenniczką nowoczesnych, pustych i zimnych pomieszczeń.

Złodziejka książek. Jestem zakochana w tej publikacji i ekranizacji! O pięknych uczuciach w ciężkich czasach. 


środa, 3 grudnia 2014

LUKIER DO DEKORACJI PIERNIKÓW

 
Przygotowania do świąt w moim domu rozpoczęły się na dobre. Mam już za dobą nie tylko pierwsze większe porządki ale też pierniki skrywające się w metalowym pudełku i czekające na możliwość powieszenia ich na choince. W zeszłym roku te pierniczki cieszyły przede wszystkim naszego przygarniętego ze schroniska psiaka, dla którego były to pierwsze Święta u nas i jak podejrzewam pierwsze w ogóle.  Nieco zdezorientowany błyskotkami, prezentami i obecnością świątecznego drzewka, przez cały okres Świąt jego głównym celem stało się polowanie na piernikowe serduszka i ściąganie ich z choinki. 

Dziś pokażę Wam jak bardzo szybko i w bardzo prosty sposób przygotować dobry, gęsty i elastyczny lukier do dekoracji. Zrezygnowałam z tradycyjnego surowego białka więc bez strachu nadaje się do spożycia nawet przez małe dzieci. 

Lukier do dekoracji pierników 

350 g cukru pudru
2 łyżki przegotowanej wody
1 łyżka soku z cytryny

Wszystkie składniki należy dokładnie wymieszać aż do uzyskania odpowiedniej masy. Jeśli lukier jest za rzadki należy dosypać do niego zwiększoną ilość cukru pudru. Lukier świetnie nadaje się do dekoracji ciastek przy użyciu rękawa cukierniczego. Jest zwięzły i sztywny. By urozmaicić jego wygląd można dodać odrobinę barwnika spożywczego w wybranym kolorze i ponownie dokładnie wymieszać.


piątek, 28 listopada 2014

PEPPERKAKEBYEN, CZYLI PIERNIKOWE MIASTECZKO


Pod koniec listopada w norweskim Bergen odbywa się prawdziwie magiczne święto piernika. Ten festiwal światła i zapachu imbiru trwa aż do 31 grudnia, kończąc tym samym świąteczny czas. Pomysł budowania piernikowego miasta narodził się w 1991 roku, kiedy po raz pierwszy w jednym z centrów handlowych wystawiono do oglądania piernikowe miasto. Od tego czasu co roku przedszkolaki, uczniowie, całe rodziny a nawet miejscowi przedsiębiorcy z chęcią angażują się w to przedsięwzięcie wytwarzając w swoich domach piernikowe chatki, ludziki i całe ulice a następnie umieszczając je w piernikowym świecie.


Okazuje się, że chłodni Norwegowie potrafią się pięknie bawić. Każdy wypieka ciasteczka według tradycyjnego norweskiego przepisu. Ci, którzy mają mniej czasu mogą zakupić w sklepach specjalnie przygotowane na tę okazję wiaderka z masą piernikową dzięki czemu samo wypiekanie staje się dziecinnie proste. Piernikowe ulice są następnie dekorowane i oświetlane. Poza kolorowymi, pachnącymi imbirem chatkami powstają równie imponujące imbirowe mosty, latarnie, statki a nawet sylwetki ludzi przechadzających się po ulicach ośnieżonego cukrem pudrem miasta. Całość, pięknie podświetlona, przyciąga co roku rzecze turystów. Każdy mały konstruktor i urbanista zostaje odznaczony dyplomem i medalem - oczywiście z piernika. A chętnych do wspólnej zabawy każdego roku jest coraz więcej. Eh... jaka szkoda, że Polakom brakuje czasem takiej społecznej kreatywności. 


wtorek, 4 listopada 2014

Jak zrobić świąteczną świecę żelową? DIY


Niech Waszym ograniczeniem będzie jedynie fantazja. Takie świeczki cudownie podkreślą zimową atmosferę w domu jak również świetnie nadadzą się na prezent dla bliskiej osoby. Żelowe nie dość, że dają więcej możliwości co do wyboru wyglądu również dłużej się palą. Skusicie się na przygotowanie takiej świeczki przed świętami? 

Co będzie potrzebne?

* szklane naczynie na świeczkę
* knot + blaszka do knota (można kupić gotowy lub wykorzystać przycięty sznurek)
* żel do świec (najlepiej bezbarwny, bo taki daje wrażenie przejrzystości - lepiej go samemu zabarwić)
* barwnik do świec (te spożywcze się nie nadają)
* zapach (do wyboru, do koloru)
* ozdoby (gwiazdki, szyszki, muszelki, aniołki itp.) 
* rondelek

Jak się za to zabrać? 

W naczyniu z grubego szkła umieszczamy knot w taki sposób aby znajdował się w pozycji pionowej. Możemy sobie pomóc taśmą klejącą lub jedną jego stronę przywiązać pośrodku patyczka i w ten sposób opuścić do naczynia. Po drugiej stronie knota mocujemy blaszkę. Żel rozpuszczamy w rondelku. Dodajemy zapach i barwnik. Na tym etapie wkładamy również dekoracje pamiętając aby znajdowały się jak najdalej od knota. Gdy w rondlu wszystko już się rozpuści i wymiesza zalewamy substancją naczynie pilnując, aby knot pozostał pośrodku. Pozostawiamy do zastygnięcia i cieszymy się magią Świąt. :-)

Ilustracje: 1; 2; 3; 4

sobota, 22 marca 2014

Cynamonowa Latte / Cinnamon Latte Recipe



Dziś bardzo krótko ze względu na weekend spędzany poza miastem. Wybraliśmy się w okolice Konina i Jeziora Powidzkiego. Na naszej trasie mamy wiele punktów, które są warte zobaczenia. Oby wystarczyło nam dnia! Dajcie znać jeśli wiecie, gdzie w Koninie można smacznie zjeść. Tymczasem mam dla Was bardzo smaczną cynamonową kawę. Naprawdę pięknie pachnie, szczególnie o poranku. :-)

Cynamonowa Latte / Cinnamon Latte Recipe

1 espresso / 1 espresso 
100 ml mleka / 100 ml milk 
bita śmietana (opcjonalnie ) / whipped cream (optional) 
cynamon do posypania / sprinkle ground cinnamon onto your coffee

Wracam do Was w poniedziałek! 
D. 

środa, 5 marca 2014

Herbata na zimne dni / Tea on a Cold Day

♫ ♪ Sigur Rós - Olsen Olsen

Pamiętam moje pierwsze świadome pobieranie krwi. Miałam wówczas kilka lat i stojąc cierpliwie w kolejce z Mamą wiedziałam, że za białymi drzwiami nie spotka mnie z pewnością nic przyjemnego. W nagrodę za dzielność Mama zabrała mnie do dziecięcego raju - sklepu pełnego maskotek. Nie mam pojęcia gdzie w Warszawie ten sklep się mieścił. Pamiętam półki uginające się pod ciężarem różnorodnych misiów i stojącego za ladą starszego pana w okularach. Każdy z pluszaków wyglądał inaczej. Jeden był w sukience, drugi z kokardą, jeden większy, drugi mniejszy. Ten po prawej to tata-miś, ten po lewej mama. Można było dostać oczopląsu od nadmiaru szczęścia. Każda z tych maskotek skrywała w sobie mikrofon i głośniczek, dzięki którym można było nagrywać i odtwarzać głos. Wybrałam wówczas tradycyjnego misia, który do dziś siedzi w moim pokoju i nigdy nie pozwolę, by kiedykolwiek został pozbawiony domu, choć czas gdy kochałam się w pluszakach - nie bez żalu - minął bezpowrotnie. Całą tę sytuację przypomniała mi dzisiejsza wizyta dentystyczna męża. Wyrwanie ósemek, zwłaszcza dla mężczyzny to nie lada tragedia godna miana śmiertelnej choroby, więc poza ciepłym słowem, wsparciem i wyrazami pochwały postanowiłam, że zrobię mu dzień dziecka. Po całym dniu zwiedzania i spacerów, nieco przemarznięci, z przyjemnością napiliśmy się rozgrzewającej herbaty z nutą pomarańczy i wiśni.

 Herbata na zimne dni / Tea on a Cold Day
(4 porcje / 4 servings)

2 torebki czarnej herbaty / 2 bags of black tea
kilka gwiazdek anyżu / several stars of anise
2-3 łyżki miodu / 2-3 tbsp of honey
2 pomarańcze / 2 oranges
2 łyżki soku wiśniowego / 2 tbsp of cherry syrup
1-2 kieliszki rumu (opcjonalnie) / 1-2 shot glasses of rum (optional)

Herbatę zalać czterema szklankami wrzątku. Dodać anyż. Wyjąć torebki. Pomarańczę pokroić w plasterki i dodać do herbaty razem z pozostałymi składnikami. Dobrze wymieszać. Podawać, gdy gorące. 

Bring water to a rolling boil and immediately pour over your tea bags. Add anise. Remove bags. Cut orange into slices and add to the tea with remaining ingredients. Mix well. Serve while hot.

poniedziałek, 17 lutego 2014

Domowe piwo imbirowe / Homemade Ginger Beer

To moje pierwsze kroki z fermentacją i muszę Wam powiedzieć,  że jestem podekscytowana efektem końcowym. Metod wytwarzania angielskiego piwa imbirowego jest wiele. Dziś pokażę Wam jak przygotować ten napój (w zasadzie ma on niewiele wspólnego z piwem) przy użyciu drożdży piwowarskich. Dzięki tej metodzie będziecie mogli się cieszyć pysznym napojem już po około 3-4 dniach. Innym sposobem uzyskania piwa imbirowego jest wcześniejsze wyhodowanie ginger beer plant co zajmuje około 2 tygodni ale jest punktem wyjściowym uzyskania piwa z wykorzystaniem staroangielskiej receptury. Sama jestem ciekawa różnicy i na pewno poświęcę temu osobny post, przygotowując kolejny ginger beer. Zapewne zastanawiacie się jak jest z zawartością alkoholu w piwie imbirowym. Prawdę mówiąc jest znikoma i waha się w granicach 0.1 – 0.4% czyli tak jak w kefirze lub soku jabłkowym. Szczególną uwagę zwróćcie na drożdże, gdyż to od nich zależy jak bardzo piwo będzie nagazowane. Drożdże piwowarskie powinniście dostać w każdym większym markecie budowlanym/ogrodowym. Ostatecznie możecie wykorzystać również drożdże winiarskie (szampańskie) pod warunkiem, że zaznaczono na nich, iż są przeznaczone do wytwarzania win musujących. Jak widzicie składniki wcale nie przerażają, pracy również nie jest przy tym dużo a radość z wyprodukowania domowego piwa jest bezcenna. 

Domowe piwo imbirowe  / Homemade Ginger Beer 

kawałek imbiru (około 9 cm) / piece of ginger (about 9 cm)
sok z połowy dużej cytryny / juice of half a large lemon
12 łyżek cukru trzcinowego / 12 tbsp cane sugar
1/4 łyżeczki drożdży piwowarskich (lub winiarskich musujących) / 1/4 tsp of brewer's yeast (or sparkling wine)
kubek wrzącej wody / cup of boiling water
1 litr przegotowanej letniej wody / 1 liter of boiled lukewarm water

Imbir razem ze skórką zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Dodać do niego cukier i zalać wrzątkiem. Odstawić na kilka minut. Następnie dodać sok z cytryny i drożdże. Dokładnie wymieszać aby drożdże się rozpuściły. Przelać do plastikowej butelki (razem z imbirem). Dodać letnią wodę. Uwaga: Nie wolno wypełnić całej butelki! Należy zostawić trochę pustego miejsca, w innym wypadku butelka może Wam eksplodować. Butelkę zakręcić, wstrząsnąć i odstawić w ciepłe miejsce na 3-4 dni. Po tym czasie butelka powinna być twarda a pęcherzyki powietrza zauważalne. Radzę otwierać nad zlewem. :-) Teraz możecie odcedzić imbir a piwo przelać do innej butelki. Następnie włożyć do lodówki na kilka godzin aby spowolnić proces fermentacji. I gotowe. Na zdrowie!

Grate ginger with peel on the coarse holes of a box grater. Add sugar and pour over boiling water. Let stand for a few minutes. Add the lemon juice and yeast and then stir it with a spoon or a fork until the yeast is completely dissolved. Pour into a plastic bottle (with ginger). Add lukewarm water. Note: Do not fill the whole bottle! Please leave some empty space, otherwise you bottle can explode. Spin a bottle, shake and let stand in a warm place for 3-4 days. After this time, the bottle should be stable with visible air bubbles. I advise you to open the bottle over the sink. :-) Now you can strain the ginger beer and pour into another bottle. Then put in the fridge for a few hours to slow down the fermentation process. And you're done. Cheers!

0.1 – 0.5%

sobota, 1 lutego 2014

Kandyzowany imbir / Candied Ginger

Tym postem kończę imbirowy tydzień. Proponuję Wam zdrowy smakołyk, który można dodać do ciasta, deseru lub jeść niezależnie. Słodki a zarazem ostry w smaku. Może być przechowywany w syropie lub w suchej postaci. U mnie obtoczony w cukrze trzcinowym. Bardzo prosty w przygotowaniu.

Kandyzowany imbir / Candied Ginger 

100 g imbiru / 100 g ginger
3 szklanki wody / 2 glasses of water
3 szklanki cukru / 2 glasses of sugar 

Imbir obrać i pokroić na małe kawałki. Dodać do dwóch szklanek wody i zagotować. Gotować około 10 minut. Następnie dodać cukier i wymieszać dopóki się rozpuści. Gotować do czasu aż syrop będzie gęsty. Odłowić kawałki imbiru. Na papier do pieczenia wysypać cukier trzcinowy. Obtoczyć w nim kawałki imbiru. Zamknąć w szczelnym słoiku.

Peel ginger and cut into small pieces. Add two cups of water and boil. Cook for about 10 minutes. Then add sugar and stir until dissolved. Boil until thick. Catch the pieces of ginger. Place cane sugar on the parchment paper. Toss pieces of ginger. Put in a jar.

piątek, 31 stycznia 2014

Syrop imbirowy / Ginger Syrup

Do przygotowania takiej buteleczki syropu wystarczy zaledwie 50 gramów imbiru a jego smak i tak będzie bardzo mocno wyczuwalny. Dla kawoszy i miłośników herbaty będzie to bardzo ciekawa odmiana. O dobrze znanych Wam właściwościach zdrowotnych przyprawy nie będę nawet wspominać, może króciutko przedstawię kilka innych możliwości jej wykorzystania. Po pierwsze, imbir świetnie odświeża oddech! Wystarczy zaledwie plasterek świeżego imbiru a poradzi sobie z nieświeżym oddechem lepiej niż jakakolwiek guma do żucia. Po drugie, jest jednym z podstawowych składników w kosmetykach, które pomogą nam pozbyć się cellulitu. Pobudza krążenie i przyspiesza spalanie tłuszczu, dzięki czemu jest wykorzystywany przy produkcji preparatów wyszczuplająco-modelujących. Ciekawa informacja dla osób cierpiących na chorobę lokomocyjną: imbir złagodzi jej objawy. Skutecznie walczy z mdłościami, dlatego jest polecany kobietom we wczesnej ciąży. Pomimo głosów sprzeciwu, nigdy nie spotkałam się z rzetelną informacją negującą to stwierdzenie. Dziś przedstawiam Wam imbir w roli dodatku, który nada Waszej kawie lub herbacie charakteru. Świetnie będzie pasować do piwa.

Syrop imbirowy / Ginger Syrup

50 g imbiru / 50 g ginger
2 szklanki wody / 2 glasses of water
2 szklanki cukru / 2 glasses of sugar 

Imbir obrać i pokroić na małe kawałki. Dodać do dwóch szklanek wody i zagotować. Gotować około 10 minut. Następnie dodać cukier i wymieszać dopóki się rozpuści.  Gotować do czasu aż syrop będzie gęsty a jego kolor stanie się bardziej intensywny. Odłowić kawałki imbiru. Syrop przelać do buteleczki i szczelnie zamknąć. Przechowywać w lodówce. 

Peel ginger and cut into small pieces. Add two cups of water and boil. Cook for about 10 minutes. Then add sugar and stir until dissolved. Boil until thick and color becomes more intense. Catch the pieces of ginger. Pour syrup into the bottle and seal it tightly. Store in the refrigerator.

środa, 29 stycznia 2014

Herbata zimowa / Winter Tea

Taka pogoda to mój mały raj na ziemi. Zima jest magiczna, pachnąca, zima koi moje zmysły i wolę iść na długi spacer po górach zimą, aniżeli leżeć latem godzinami na nadmorskiej plaży. Całe szczęście mój mąż podziela to zdanie i zgodnie stwierdziliśmy, że nasze najbliższe lata i urlopy poświęcimy właśnie górom. Jeśli kiedykolwiek chodziliście po nich zimą, znacie zapewne to uczucie gdy bolą palce, sztywnieją stopy a ubrania zaczynają pachnieć wiatrem. Po powrocie do domu tak bardzo chce się usiąść przy kaloryferze lub kominku i napić gorącej herbaty. Na takie okazje... gdy po nakarmieniu oczu widokami, potrzeba jedynie spokojnego wieczoru spędzonego w cieple, serwuję Wam dziś tę herbatę. 

Herbata zimowa / Winter Tea

100 g dobrej, czarnej herbaty / 100 g good, black tea
3 łyżeczki wysuszonej skórki pomarańczowej / 3 tsp of dried orange peel
2 łyżeczki wysuszonego imbiru / 2 tsp of dried ginger
3 łyżeczki ziaren kolendry / 3 tsp coriander
1 łyżeczka goździków / 1 tsp cloves
2 łyżki suszonej czarnej porzeczki (opcjonalnie) / 2 tbsp dried black currants (optional)
cynamon / cinnamon

Pomarańczę dokładnie umyć, skórkę pokroić i usunąć białe części. Wysuszyć na suszarce lub kaloryferze. Imbir obrać i pokroić w kostkę. Również wysuszyć. Cynamon i goździki lekko zmiażdżyć w moździerzu. Połączyć wszystkie składniki, umieścić w pojemniku. Odstawić na tydzień. Cieszyć się wspaniałym aromatem. :-)

Wash orange before drying. Cut peel into cubes, remove white parts and dry on a radiator. Peel ginger and cut into cubes. Also dry. Cinnamon and cloves lightly crushed in a mortar. Combine all ingredients, put in a jar. Allow to stand for a week. Enjoy the wonderful aroma. :-)


wtorek, 31 grudnia 2013

Ryba "po grecku" / Breaded Fish with Braised Vegetables

Jedna z tradycyjnych polskich potraw wigilijnych, która pomimo nazwy wcale nie ma nic wspólnego z grecką kuchnią. Grecy zapytani o to danie zapewne złapią się ze zdumienia za głowę, rozmyślając o co właściwie nam chodzi. Etymologia pochodzenia nazwy tego dania jest nam współcześnie nieznana. Podobnie rzecz się ma z fasolką po bretońsku, śledziem po japońsku, karpiem po żydowsku czy ruskimi pierogami, które w Rosji nazywane są polskimi. Należy zapamiętać, że każde z tych dań jest zakorzenione w polskiej tradycji a przypisane im nazwy mają niewiele wspólnego z rzeczywistością.

Ryba "po grecku" / Breaded Fish with Braised Vegetables

500 g filetów z dorsza / 500 g fillets of cod
1 łyżka mąki / 1 tbsp flour
100 g oleju / 100 g oil
2 marchwie / 2 carrots
1 pietruszka / 1 parsley
kawałek selera / a piece of celery
2 cebule / 2 onions
2 łyżki koncentratu pomidorowego / 2 tbsp tomato paste
2 łyżeczki musztardy / 2 tsp mustard
sól, pieprz, papryka, cukier, kwas cytrynowy / salt, pepper, paprika, sugar, citric acid
3 ziarenka ziela angielskiego / 3 grains allspice

Rybę oprószyć mąką i usmażyć na oleju. Przełożyć do salaterki. Warzywa cienko pokroić lub zetrzeć na tarce. Podsmażyć na oleju, skropić wodą i dusić pod przykryciem przez około 15 minut. Następnie dodać koncentrat pomidorowy oraz przyprawy pilnując by sos by dość ostry. Gorącymi warzywami obłożyć usmażone ryby. Potrawę przykryć, ostudzić i wstawić do lodówki.

Sprinkle fish with flour and fry in oil. Transfer to a bowl. Slice or grate vegetables. Fry in oil, sprinkle with water and simmer covered for about 15 minutes. Then add tomato paste and spices. Wrap fried fish with hot vegetables. Cover dish, allow to cool and refrigerate.

czwartek, 19 grudnia 2013

Cytrynowe serduszka z marmoladą / Lemon Marmalade Hearts

Prawdziwie bogate, ogromne serce. W mojej wersji z marmoladą różaną, jednak jej smak może być oczywiście dowolny. Bardzo kruche, z wyraźnie odczuwalnym aromatem cytryny! Do przyrządzenia na szybko, kiedy mamy ochotę na coś słodkiego. 

Cytrynowe serduszka z marmoladą / Lemon Marmalade Hearts

500 g mąki / 500 g flour
300 g masła / 300 g butter
2 żółtka / 2 yolks 
150 g cukru pudru / 150 g powder sugar
cukier waniliowy / vanilla sugar 
1 łyżeczka proszku do pieczenia / 1 tsp baking powder
skórka z cytryny / lemon zest
sok z 1 cytryny / juice of 1 lemon
marmolada / marmalade

Mąkę połączyć z proszkiem do pieczenia. Dodać masło, jajka, cukier, cukier waniliowy, otartą skórkę i sok z cytryny. Wyrobić ciasto. Rozwałkować na grubość ok. 0,5 cm, podsypując mąką. Wykroić kształty. Piec w temperaturze 180°C do czasu aż ciastka będą zarumienione. Gdy wystygną, przełożyć marmoladą. 

Combine flour and baking powder. Add the butter, eggs, sugar, vanilla sugar, zest and lemon juice. Knead the dough. Roll out to a thickness of 0.5 cm, sprinkling with flour. Carve out shapes. Bake at 180°C (350°F) until cookies are browned. Put marmalade, when cold.

sobota, 7 grudnia 2013

Świąteczna tarta z makiem / Christmas Tart with Poppy Seeds

Na blogu zagościł dziś kolejny świąteczny wypiek, który szczególnie zasmakuje wielbicielom makowca. Świąteczna tarta. Być może będziecie mieli ochotę zastąpić nią tradycyjny wypiek? 

Świąteczna tarta z makiem / Christmas Tart with Poppy Seeds

300 g mąki / 300 g flour
150 g masła / 150 g butter
1 jajko / 1 egg
1 żółtko / 1 yolk
szczypta proszku do pieczenia / pinch of baking powder
3 łyżki cukru pudru / 3 tbsp castor sugar

Masa: / Pulp:
3/4 opakowania masy makowej / 700 g of poppy seed filling
2 jajka / 2 eggs
1 łyżka bułki tartej / 1 tbsp crumbs
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia /  1/3 tsp baking powder

Łączymy składniki na ciasto i odkładamy je do lodówki na 30 minut. Następnie wykładamy ciastem formę na tartę. Z kawałka ciasta wykrawamy gwiazdki, które później znajdą się na wierzchu. Przygotowanie masy: Najpierw ubijamy białka. Następnie dodajemy żółtka, proszek do pieczenia, bułkę tartą i masę makową. Mieszamy i wykładamy na ciasto. Na wierzchu układamy gwiazdki. Pieczemy w 180°C przez około 45 minut.

Dough: 
Combine ingredients. Wrap dough in plastic wrap, and place in fridge for 30 minutes. Line a tart mold with pie dough. Carve out the shapes which later will be on top.
Pulp:
Whip egg whites. Add yolks, baking powder, crumbs and poppy seed filling. Stir and place on cake.
Then stick the stars onto the top of the cake. Bake at 180°C (350°F) for about 45 minutes.
 

czwartek, 5 grudnia 2013

Santa Claus Is Coming To Town

Mikołajki! To słowo co roku rozpala w oczach dzieci ogień oczekiwania i ciekawości. Dobrze pamiętam, gdy sama jako dziecko w magiczny, mikołajkowy poranek zachwycając się prezentami miałam sobie za złe zmęczenie, a Mikołajowi - że jeszcze nigdy nie miał czasu na to, by zamienić ze mną choć słowo i pokazać Rudolfa. Cóż, musiało mi wystarczyć, że o mnie pamiętał, przy takim natłoku obowiązków. Mikołajkowa noc to ciągłe czuwanie. Najpierw niepokój czy było się wystarczająco grzecznym i chęć spotkania pana z siwą brodą. W przerwach oczywiście sen aż w końcu żal, że nasza kolej przyszła właśnie wtedy, gdy powieki były najcięższe. Gdy w końcu udało się poprzez sen namacać prezent i usłyszeć szelest torebki - gdy brakowało sił na cokolwiek, można było spokojnie iść spać. Na szczęście rano, po przebudzeniu, gdy zamiast rózgi w ślicznym opakowaniu odnajdywało się jeszcze piękniejsze prezenty, kamień spadał z serca. A przecież był to jedynie przedsmak Wigilii... Z dzisiejszej perspektywy wiem, że pięknie jest wierzyć w Świętego Mikołaja... i tego się trzymam.

Mikołajkowe ciastka / Secret Santa Cakes

3/4 szklanki mąki / 3/4 glass flour
0,5 szklanki cukru / 0,5 glass sugar
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia / 0,5 tsp of baking powder
0,5 łyżeczki sody / 0,5 tsp of baking soda
50 g mlecznej czekolady / 50 g milk chocolate
0,5 szklanki mleka / 0,5 glass milk
1 jajko / 1 egg
1/4 szklanki oleju / 1/4 glass oil
lukier, barwniki, polewa / frosting, colors, glazing

Do czekolady dodać odrobinę mleka i rozpuścić. Pozostałe składniki wymieszać przy użyciu blendera. Dodać rozpuszczoną czekoladę. Przygotowane ciasto wlać do świątecznych foremek. Piec ok. 25 minut w temperaturze 190°C. Następnie udekorować lukrem (kurze białko ubite z cukrem pudrem), polewą i posypką. 
Add milk to chocolate and dissolve. Mix remaining ingredients using a blender. Add the melted chocolate. Pour into prepared christmas cake tins. Bake for about 25 minutes at 190°C (370°F). Decorate with frosting, icing and sprinkles.

czwartek, 24 października 2013

Świąteczne pierniki (na choinkę) cz. 1 / Gingerbread Christmas Tree Decorations (part 1)


Święta to czas, kiedy w domu unosi się zapach świeżej choinki i słodkości szykowanych na wieczerzę wigilijną. Szkoda, że w rzadko którym domu obchodzi się teraz takie prawdziwe, tradycyjne święta jakie pamiętam z opowieści mojej Prababci. Kiedy znikały wszelkie spory, dzieci wyglądały pierwszej gwiazdki, wszyscy kolędowali. Mali chłopcy szli z ojcami po świeżą choinkę a dziewczynki pomagały mamom w kuchni. Wieczorem była kolacja, każdy łamał się opłatkiem i składał życzenia a że rodziny były często dość liczne, zajmowało to trochę czasu. Później przychodził upragniony Mikołaj. Nie był co prawda tak hojny jak ten obecny. Nie przynosił najnowszych telefonów, zabawek, konsoli czy gier a najczęściej skromne owoce, słodkości i ubrania, co wzbudzało w ówczesnych dzieciach większy zachwyt i szczęście, niżeli w obecnych bogate prezenty. Cóż, inne pokolenie. Dziewczynki z dumą zakładały na siebie nowe sweterki, chłopcy okręcali wokół szyj zrobione przez mamy na drutach kolorowe szaliki i o północy wszyscy udawali się na pasterkę. To były czasy... 

Bożonarodzeniowe pierniki na choinkę / Gingerbread Christmas Tree Decorations

1 szklanka miodu / 1 glass honey
100 g masła / 100 g butter
0,5 szklanki cukru / 0,5 glass sugar
0,5 przyprawy do piernika / 0,5 gingerbread spice
2 łyżeczki cynamonu / 2 tsp cinnamon
1 łyżka ciemnego kakao / 1 tbsp dark cocoa
1 łyżeczka sody / 1 tsp baking soda
4 szklanki mąki / 4 glasses flour

W rondelku rozpuścić miód, masło, cukier i dodać przyprawy. Gdy masa przestygnie połączyć z mąką i sodą. Zagnieść ciasto. Cienko rozwałkować i wyciąć dowolne wzory. Przy użyciu grubej słomki wyciąć dziurki na wstążeczki. Ułożyć na papierze do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180°C i piec ok. 8 minut. 

Dissolve butter, honey and sugar in a saucepan and add spices. When the mixture has cooled combine the flour and baking soda. Knead the dough. Roll out dough thinly and cut out any patterns. Use drinking straw to punch a hole in the top of the ornament.  Place on baking paper. Preheat oven to 180 ° C (350°F) and bake for about 8 minutes. Put string or thin ribbon through the hole for hanging.

Lukier / Icing sugar:



1 białko jaja / egg white
ponad 1 szklanka cukru / more than 1 cup of sugar

Wersja do druku TUTAJ Printable version HERE


wtorek, 22 października 2013

Pierogi z kapustą i grzybami / Dumplings with cabbage and mushrooms

Pierogi to potrawa regionalna występująca w Polsce, Litwie, Rosji, Białorusi, Ukrainie, Chinach, Japonii i we Włoszech. U nas znana prawdopodobnie od XIII wieku, kiedy to sprowadzono ją z Dalekiego Wschodu. Wedle legend biskup Jacek Odrowąż został poczęstowany pierogami podczas swojej wizyty w Kijowie i to za jego sprawą danie to trafiło do Polski. Od tego czasu kojarzona głównie ze świętami. Obowiązkowa, jedna z dwunastu wigilijnych potraw w moim domu. Serdecznie zapraszam! 

Pierogi z kapustą i grzybami / Dumplings with cabbage and mushrooms
(z podanego przepisu wychodzi około 80 pierogów / from the specified recipe comes around 80 dumplings)

Farsz: / Filling:

2 kg kapusty kiszonej / 2 kg sauerkraut
10 dag grzybów suszonych / 10 dag dried mushrooms
1 jajko / 1 egg
pieprz, majeranek do smaku / pepper, marjoram to taste
cebula usmażona na złoty kolor / onion fried until golden brown

Ciasto: / Dough:

1 kg mąki / 1 kg flour
1 jajko / 1 egg
0,5 litra wody / 0,5 liters of water

Farsz: Kapustę gotować przez około godzinę. Następnie odcisnąć i drobno pokroić. Grzyby namoczyć i gotować przez 30 minut. Podobnie jak z kapustą odcisnąć i drobno pokroić. Wymieszać z kapustą.

Ciasto: Połączyć składniki a następnie rozwałkować ciasto i wyciąć szklanką kółeczka. Nałożyć łyżką farsz i skleić pierogi. Instrukcję znajdziecie TUTAJ. Gotować pierogi w osolonej wodzie, do czasu aż wypłyną.

Filling: Cook sauerkraut for about an hour. Then, squeeze and chop. Soak mushrooms and cook for 30 minutes. Squeeze and chop. Mix with sauerkraut. 

Dough:  Combine the ingredients, roll out the dough and cut circles out of dough using a cup. Place the stuffing and seal the edges. Instructions can be found HERE. Cook the dumplings in salted water until they rise to the surface.

Wersja do druku: TUTAJ Printable version: HERE 

 
Na zdjęciu Hawrań (2152 m n.p.m.) widziany z Gubałówki  
View from Gubałówka toward Hawrań (2152 meters -  7060 ft) Tatra Mountains.

niedziela, 20 października 2013

Świąteczny barszcz czerwony / Traditional Christmas borscht (Beetroot Soup)

Co prawda w radio jeszcze nie słychać słynnego Last Christmas a na sklepowych wystawach bombki i świecidełka pojawią się pewnie dopiero za miesiąc, jednak na moim blogu powolutku zaczyna się robić coraz bardziej świątecznie. Ze względu na to, że sama lubię najpierw testować przepisy zanim pochwalę się nimi publicznie, postanowiłam, że nadszedł czas aby zacząć tworzyć świąteczną książkę kucharską, która - mam nadzieję - kogoś z Was zainspiruje. Od dziś co jakiś czas będą się na moim blogu pojawiać przepisy świąteczne, oznaczane tagiem Boże Narodzenie. Dziś jedna z potraw, bez których nie wyobrażam sobie wigilii.* Przedstawiam Wam świąteczny barszcz czerwony z przepisu mojej Prababci. Szczególnie lubię, gdy jest mocno doprawiony pieprzem, z tradycyjnymi pierogami z kapustą i grzybami, o których wspomnę na blogu w niedługim czasie. Zapraszam, tym bardziej, że przepis jest bardzo prosty!

Świąteczny barszcz czerwony /  Traditional Christmas borscht

2 kg buraków / 2 kg beetroots
włoszczyzna / soup vegetables
1 łyżeczka soli / 1 tsp of salt
2 łyżeczki cukru / 2 tsp of sugar
1 łyżeczka kwasku cytrynowego / 1 tsp of citric acid
1 listek laurowy / 1 bay laurel leaf
3 litry wody / 3 liters of water
przyprawy do smaku  / spices to taste

Obrać i umyć buraki oraz włoszczyznę. Pokroić na małe kawałki a następnie dodać pozostałe składniki. Wymieszać i odstawić na godzinę, co jakiś czas mieszając. Po godzinie wlać 3 litry zimnej wody i gotować przez około 30 minut. Na koniec doprawić do smaku.

Peel and wash the beetroots and soup vegetables. Cut into small pieces and then add the remaining ingredients. Stir and let stand for one hour, stirring occasionally. After one hour, pour into 3 liters of cold water and boil for about 30 minutes. At the end, season to taste.

* Ciekawostka: Świąteczne kłopoty językowe (źródło): 

Wigilia czy wigilia?
Poprawne są obie pisownie, ponieważ oba słowa różnią się znaczeniem. Otóż wigilia (małą literą) to «dzień poprzedzający inny dzień, zwykle świąteczny», jak również «tradycyjna, uroczysta wieczerza w przeddzień świąt Bożego Narodzenia» (definicje za SJP PWN-u). Pisownia wigilii małą literą, gdy mowa o kolacji przed Bożym Narodzeniem, może wydawać się dość kłopotliwa, ponieważ od wielkiej litery należy pisać Wigilię, gdy mamy na myśli dzień poprzedzający Boże Narodzenie, czyli 24 grudnia. Wydaje mi się to dość subtelnym rozróżnieniem – wigilia (kolacja) zawsze przecież odbywa się 24 grudnia, czyli właśnie w… Wigilię. Tym samym należy pisać np. tak: W tegoroczną Wigilię mieliśmy wielu gości na wigilii. Gdy mowa jednak o zupełnie innej wigilii (czyli nie o 24 grudnia), piszemy ją małą literą, np. Już w wigilię swoich urodzin otrzymałem pierwsze prezenty.

Wersja do druku: TUTAJ Printable version: HERE
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...