-->
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą syropy i dżemy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą syropy i dżemy. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 listopada 2014

CYTRYNA KISZONA - ŚWIATOWYM HITEM

 
Podejrzewam, że większość z Was po raz pierwszy styka się z istnieniem kiszonej cytryny. Choć to Polacy są specjalistami w wyrobie kiszonek wszelkich kiszona cytryna jest dodatkiem kuchni marokańskiej. Jeszcze kilka lat temu nikt nie spodziewałby się, że za jakiś czas wyrób ten zrobi furorę na całym świecie i zyska uznanie najwybredniejszych gustów smakowych. Tymczasem coraz częściej jest wykorzystywana jako dodatek do ryżu, pieczonej ryby, sosów, dipów i sałatek. Jej intensywny aromat nadaje daniom wyrazistości i muszę przyznać, że i ja uległam jej subtelnemu czarowi. Co więcej, kiszoną cytrynę robi się bardzo prosto a jej użycie gwarantuje nam, że przygotowane danie zyska na tym smakowo.

Ja przygotuję kiszoną cytrynę, którą wykorzystam do przyrządzenia dania marokańskiego, o którym więcej już w następnym poście. Zapraszam serdecznie. 

Kiszona cytryna

6 cytryn
sok z 1 cytryny 
3 ząbki czosnku
sól gruboziarnista
liść laurowy
cynamon
przegotowana woda
 
Cytryny dokładnie myjemy i kroimy na ćwiartki. Ich wnętrze nacieramy solą a następnie przekładamy do słoika, gdzie umieszczamy również liść laurowy, czosnek i cynamon. Całość zalewamy sokiem z cytryny i przegotowaną wodą. Tak przygotowany słoik szczelnie zamykamy, odstawiamy w ciemne miejsce i po tygodniu możemy już stosować kiszoną cytrynę jako dodatek do naszych dań. 
 
Nie mogłam się powstrzymać aby nie umieścić kilku zdjęć z projektu fotograficznego April Maciborka i Davida Wile, którzy to uchwycili moment spróbowania cytryny przez dzieci po raz pierwszy w życiu. Fajnie wyszło, co? 
 

SYROP Z CZARNEGO BZU I RÓŻY


Uważnie staram się nadrobić stracone chwile. Kiedy nastał czas kwitnących drzew ja sama nie mogłam podzielić się z Wami przepisami na kolejne wspaniałości jakie możemy zrobić we własnej kuchni czerpiąc z przyrody. Mam jednak nadzieję, że te przepisy pozostaną w Waszej pamięci a gdy drzewa i krzewy zakwitną ponownie, w odpowiednim momencie zajrzycie do mojej kwiatowej kuchni. A warto! 

Syrop z czarnego bzu i róży 

20 baldachimów kwiatów czarnego bzu 
100 g płatków dzikiej róży 
1,5 kg cukru 
1 litr wody 
1 cytryna

Kwiaty zebrać ze względnie czystego i oddalonego od ruchliwych ulic miejsca. Następnie oderwać kwiaty (płatki) od łodyżek i ułożyć na ok 10 minut na jasnym papierze w celu pozbycia się ewentualnych lokatorów. W następnej kolejności kwiaty przepłukać, delikatnie wycisnąć i umieścić w słoiczku.

Następnie przygotować syrop. Cytrynę dokładnie umyć i pokroić w plasterki. Wodę, cukier i cytrynę umieścić w jednym garnku i gotować cały czas mieszając, aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Cytrynę wyciągnąć i wycisnąć sok. Syrop delikatnie przestudzić i zalać nim kwiaty. Szczelnie zamknąć słoiczek i odstawić na ok 1,5 tygodnia. Po tym czasie odcedzić kwiaty i przelać całość do czystego słoiczka. Tak przygotowany syrop można podawać w upalne dni, dodając niewielką jego porcję do mocno schłodzonej wody gazowanej. Serwować z cytryną. 


poniedziałek, 3 listopada 2014

Dżem z dyni


Nie świętuję w Halloween ale uwielbiam dynię. Gdy przychodzi jesień w mojej kuchni nastaje czas dyniowych ciast, zup, marmolad i przecierów. Dynia. Właściwie jest owocem ale zwyczajowo zalicza się ją do warzyw. Niskokaloryczna, bogata w B-karoten, potas, wapń, fosfor i witaminę B2. Jeden z pierwszych produktów, które możemy wprowadzić do jadłospisu małego człowieka. Wspomaga w odchudzaniu i leczeniu nadciśnienia. Działa odkwaszająco i zwiększa odporność organizmu a co najważniejsze - nie traci zdrowotnych właściwości nawet podczas gotowania. Dynię (zwłaszcza pestki) można zaliczyć również do produktów znacznie poprawiających płodność. Ich spożywanie zaleca się parom starającym się o poczęcie dziecka. 

Dziś przygotowałam dla Was dżem, który jest świetną bazą do dyniowych deserów. Z jego wykorzystaniem możecie przyrządzić kruche ciasteczka z dyniową marmoladą, przekładaniec na wzór szarlotki czy też dyniowe ciasto. Polecam wszystkim na halloweenową imprezę. 

Dżem z dyni

2 kg dyni 
sok z cytryny 
500 g cukru 
1 łyżeczka cukru z wanilią

Dynię obrać ze skórki i pokroić na drobne kawałki. Włożyć do garnka razem z cukrem i sokiem z cytryny. Gdy zmięknie, dodać cukier z wanilią i jeszcze trochę pogotować. Następnie całość lekko przestudzić, dosłodzić cukrem w razie potrzeby i zmiksować. Ponownie zagotować, pamiętając o tym aby zawartość garnka często mieszać a następnie przełożyć do wyparzonych słoiczków. Smacznego! 


czwartek, 3 kwietnia 2014

Galaretka fiołkowa / Violet Jelly


Za oknem wszystko budzi się do życia. Leniwie, pachnąco, dokarmiane ciepłymi promieniami słońca. Każda pora roku rządzi się w kuchni swoimi prawami i to na co miałam ochotę w mroźne, zimowe wieczory, w takim dniu jak dziś, mogłoby się nie sprawdzić. Wychodząc codziennie na dwór moje podniebienie nęcą powolutku wspomnienia zeszłorocznych knedli ze śliwkami, pierogów z jagodami, słodkich truskawek ze śmietaną. Ach! Zapomniałam o śliwkowym placku. Z niecierpliwością oczekuję również rabarbaru i zapachu kwiatów w ogrodzie mojej Mamy, rowerowych wycieczek i spełnienia założeń kulinarnych, jakie obiecałam sobie rok temu. Póki co cieszę się ogromnie z pierwszych darów wiosny. Kolejny przepis z fiołkami. Korzystajcie, póki możecie. One są tak ulotne.

Galaretka fiołkowa / Violet Jelly

1 litr wody / 1 l water
4 szklanki fiołków / 4 glasses of violets
sok z cytryny / lemon juice
500 g cukru żelującego z pektynami / 500 g jelly sugar with pectin

Kwiaty umyć i oberwać płatki. Płatki wrzucić do słoika i zalać wrzącą wodą. Dodać sok z cytryny, przykryć i odstawić na noc. Następnego dnia odcedzić i dodać cukier. Porządnie wymieszać, doprowadzić do wrzenia i gotować przez około 4 minuty. Gorącą galaretkę przelać do słoiczków i pozostawić do zastygnięcia. 
Wash flowers and disbud petals. Put petals into a jar and pour with boiling water. Add the lemon juice, cover and let stand overnight. The next day, drain and add sugar. Mix properly, bring to a boil and cook for about 4 minutes. Pour hot jelly into jars and allow to solidify.

wtorek, 1 kwietnia 2014

Fiołkowe Tiramisu / Violet Tiramisu


To bardzo subtelne i delikatne w smaku tiramisu spodoba się każdemu kwiatożercy. Przy zbieraniu kwiatów na syrop a następnie odrywaniu płatków narobiłam się okrutnie, jednak wierzcie mi, że było warto. Nie tylko dla zapachu i wyglądu bo fiołki uwielbiam, ale przede wszystkim dla możliwości ich użycia w kuchni. Zapraszam, jeśli macie ochotę uwolnić odrobinę magii w Waszej kuchni!

Fiołkowe Tiramisu / Violet Tiramisu

500 g mascarpone / 500 g mascarpone
100 g białego rumu / 100 g white rum
syrop fiołkowy / violet syrup
500 g śmietany 36% / 500 g 36% cream
opakowanie biszkoptów / pack of ladyfingers
120 g cukru pudru / 120 g icing sugar

Część syropu i serek utrzeć na gładką masę. Śmietanę ubić z cukrem pudrem i gdy będzie już sztywna dodać do serka, wymieszać. Pozostałą część syropu wymieszać z rumem i nasączać w nich biszkopty. Układać warstwowo: biszkopty, masa, biszkopty, masa tak by na wierzchu ciasta znajdowała się masa. Odstawić na noc do lodówki. Przystroić fiołkami, polać syropem (opcjonalnie) i podawać schłodzone.

Pound mascarpone with part of syrup until light and smooth. Beat cream with icing sugar and add to cheese when rigid. The remainder syrup mixed with rum and soak them biscuits. Arrange in layers: biscuits, cream, biscuits... Remember, the cream should be on top. Let stand overnight in the refrigerator. Adorn with violets, pour syrup (optional) and serve chilled.

niedziela, 30 marca 2014

Syrop fiołkowy / Violet Syrup


W moim ogrodzie czuć już prawdziwą wiosnę. Poza kwitnącymi drzewkami morelowymi, wśród trawy zamieszkują całe połacie fiołków. Kulinarnie czekałam na ten moment od zeszłego roku, gdyż pierwsze wpisy na blogu pojawiły się już po fiołkowym sezonie. Obiecałam sobie wówczas, że nadrobię zaległości za rok. Nadchodzi sezon na niebywale ciekawą, uroczą i magiczną kwiatową kuchnię. Bardzo się z tego powodu cieszę i szczerze mówiąc częściej myślę sobie o kwiatowych łakociach aniżeli deserach prawdziwie świątecznych. Mam nadzieję, że niejednym pachnącym kwiatowo deserem Was w tym roku zaskoczę i że odważnie będziecie próbować moich przepisów. Na pierwszy ogień, bu uczcić fiołkowy sezon polecam Wam syrop, który może być bazą wielu ciekawych, kuchennych eksperymentów.

Syrop fiołkowy / Violet Syrup 

100 g kwiatów fiołka / 100 g violet flowers
0,5 l wody / 0,5 l of water
cukier (ilość równa wadze odcedzonego soku) / sugar (mass the same as weight of drain juice)
sok z połowy cytryny / juice of half a lemon

Fiołki umyć i wysuszyć na papierze. Oderwać płatki, przełożyć do słoika i zalać wrzątkiem. Dodać sok z cytryny i odstawić na kilka godzin. Odcedzić sok i wycisnąć fiołki. Sok przelać do garnuszka, dodać cukier i gotować około 30 minut, stale mieszając. Przelać do buteleczki i zakręcić.

Wash violets and dry on paper. Peel cereal, put into a jar and pour with boiling water. Add lemon juice and let stand for several hours. Strain the juice and squeeze violets. Pour juice into a pan, add sugar and cook about 30 minutes, stirring constantly. Pour into a bottle and tighten.

poniedziałek, 3 marca 2014

Syrop cynamonowy / Cinnamon Syrup

Na ogół nie czytam blogów parentingowych. W większości są to przesłodzone historie rodziców popadających w zachwyt nad swoim maleństwem, które poza tym, że jest ich dzieckiem nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle innych malców. Takie blogi w większości pozbawione są samokrytycyzmu i co jak co, ale mogłyby być skierowane do najbliższej rodziny a nie rzeszy niepowiązanych czytelników. Inną kwestią jest bezpieczeństwo i to czy w ogóle powinno się umieszczać setki zdjęć dziecka w sieci. Przeglądając kiedyś Wysokie Obcasy trafiłam na bardzo ciekawy list czytelniczki, która wspomniała o tzw. blogach parentingowych "bez lukru". Z ciekawości przejrzałam treści każdego z nich twierdząc, że ku mojej uciesze są ludzie, którzy potrafią spojrzeć na swoje dziecko obiektywnie, przyznać że choć nie było w pełni planowane to potrafią być najlepszymi rodzicami na świecie i pragną przychylić malcowi nieba choć są momenty, że w akcie desperacji mieliby ochotę udusić go poduszką. Oczywiście żartuję, ale jak wiadomo setki pytań i ciągły rumor potrafią czasem wyprowadzić z równowagi nawet najbardziej cierpliwą jednostkę o czym wiele razy wspominała Mama z bloga Klocek i Kredka.

Poza głosami rozpaczy świadczącymi o tym, że rodzicielstwo do łatwych zadań nie należy trafiają się również historie mocno zapadające w pamięć. Pierwszy raz z Klockiem i Kredką spotkałam się 5 lutego i od tego czasu po mojej głowie krąży nieustannie myśl, jak wiele my dorośli moglibyśmy się nauczyć od naszych pociech. W ich nieskalanych jeszcze prawdziwym życiem i złem duszach ukrywa się zupełnie inny świat: bez barier i rzeczy niemożliwych. Po raz kolejny wyglądając dziś przez okno pomyślałam o... Orle. Klocek i Kredka opisała historię spotkania swojego małego synka ze sporo starszym, niepełnosprawnym chłopcem. Jego powykręcane ciało i niezrozumiały bełkot nie wystraszyły małego Bola, który podając chłopcu pomarańcze rozpoczął prowadzić z nim zaciętą rozmowę. Coś co dorosłym wydawałoby się niemożliwe, dzieciom przyszło zupełnie naturalnie i bez wysiłku. Po powrocie do domu mały Bolo nie omieszkał zdać relacji ze spotkania Tacie (źródło): 

- Tato! Tato! Mam nowego kolegę!
- Jakiego? 
- Miłego bardzo, Tato. 
- A jaki był ten kolega?
- Piękny Tato! – Bo miał skrzydła Tato! Jak ORZEŁ! 

Syrop cynamonowy / Cinnamon Syrup 

2 szklanki wody / 2 glasses of water
4 laski cynamonu / 4 cinnamon sticks
1,5 szklanki cukru / 1,5 glass sugar

Wodę i cynamon doprowadzić do wrzenia i gotować około 10 minut. Następnie wyjąć laski cynamonu, dodać cukier i stale mieszając gotować do czasu, aż się rozpuści. 

Bring water and cinnamon to boil. Simmer for 10 minutes, and strain out cinnamon sticks. Bring back to a boil, add sugar and stir until sugar is dissolved.

środa, 5 lutego 2014

Eliksir miłości / Love Potion

Przed laty Nancy Meyers postawiła pytanie, które do dziś zaprząta zapewne niejedną męską głowę. Czego tak naprawdę pragną kobiety? Mnogość poprawnych odpowiedzi byłaby z pewnością zbliżona do ilości gwiazd migoczących na niebie i równie niezbadana co sam nieboskłon a uzyskanie tej tajemnej wiedzy poza powiększeniem salda konta o pokaźną sumę, skutkowałoby również uzyskaniem władzy nad światem. W końcu nas - kobiet - jest więcej. Jedno jest pewne i niezaprzeczalne. Każda z nas, drodzy Panowie, już od czasu gdy zaczyna stawiać pierwsze kroki przede wszystkim pragnie... miłości. To o Niej rozmawiamy z koleżankami, to za Nią tęsknimy jako młode damy i to przez Nią najczęściej cierpimy. Dlaczego o tym piszę, gdy na zdjęciach widnieje kieliszek? Nie, nie dlatego. :-) To męska przypadłość. Zbliżające się Walentynki zainspirowały mnie do rozpoczęcia cyklu iście magicznych postów dotyczących afrodyzjaków. Przed Wami pierwszy z nich. Zapach dzikiej róży bardzo mocno potrafi działać na zmysły. Nie bez powodu producenci substancji zapachowych wykorzystują jej aromat do produkcji olejków do masażu i perfum. Poza tym substancje zawarte w róży wspomagają wydzielanie hormonów płciowych w organizmie. Stąd Rosa canina zyskała miano lekkiego afrodyzjaku.

Likier z płatków dzikiej róży / Rose Liqueur

4 garści płatków dzikiej róży 4 handfuls wild rose petals
250 g cukru / 250 g sugar
sok z cytryny / juice of lemon
250 ml wody  / 250 ml water
1 l wódki 45% / 1 l 45% vodka

Płatki umyć i wysuszyć na papierowym ręczniku. Odciąć z nich białe części.  Następnie dodać cukier i sok z cytryny. Odstawić na dobę w ciemne miejsce. Następnie zalać wodą i gotować do czasu uzyskania syropu. Przecedzić. Po przestudzeniu zmieszać z wódką. 

Wash petals and dry on a paper towel. Cut the white part of them. Then add sugar and lemon juice. Set aside a day in a dark place. Then add water and boil until consistency of syrup. Strain. Mix with vodka when cold.

piątek, 31 stycznia 2014

Syrop imbirowy / Ginger Syrup

Do przygotowania takiej buteleczki syropu wystarczy zaledwie 50 gramów imbiru a jego smak i tak będzie bardzo mocno wyczuwalny. Dla kawoszy i miłośników herbaty będzie to bardzo ciekawa odmiana. O dobrze znanych Wam właściwościach zdrowotnych przyprawy nie będę nawet wspominać, może króciutko przedstawię kilka innych możliwości jej wykorzystania. Po pierwsze, imbir świetnie odświeża oddech! Wystarczy zaledwie plasterek świeżego imbiru a poradzi sobie z nieświeżym oddechem lepiej niż jakakolwiek guma do żucia. Po drugie, jest jednym z podstawowych składników w kosmetykach, które pomogą nam pozbyć się cellulitu. Pobudza krążenie i przyspiesza spalanie tłuszczu, dzięki czemu jest wykorzystywany przy produkcji preparatów wyszczuplająco-modelujących. Ciekawa informacja dla osób cierpiących na chorobę lokomocyjną: imbir złagodzi jej objawy. Skutecznie walczy z mdłościami, dlatego jest polecany kobietom we wczesnej ciąży. Pomimo głosów sprzeciwu, nigdy nie spotkałam się z rzetelną informacją negującą to stwierdzenie. Dziś przedstawiam Wam imbir w roli dodatku, który nada Waszej kawie lub herbacie charakteru. Świetnie będzie pasować do piwa.

Syrop imbirowy / Ginger Syrup

50 g imbiru / 50 g ginger
2 szklanki wody / 2 glasses of water
2 szklanki cukru / 2 glasses of sugar 

Imbir obrać i pokroić na małe kawałki. Dodać do dwóch szklanek wody i zagotować. Gotować około 10 minut. Następnie dodać cukier i wymieszać dopóki się rozpuści.  Gotować do czasu aż syrop będzie gęsty a jego kolor stanie się bardziej intensywny. Odłowić kawałki imbiru. Syrop przelać do buteleczki i szczelnie zamknąć. Przechowywać w lodówce. 

Peel ginger and cut into small pieces. Add two cups of water and boil. Cook for about 10 minutes. Then add sugar and stir until dissolved. Boil until thick and color becomes more intense. Catch the pieces of ginger. Pour syrup into the bottle and seal it tightly. Store in the refrigerator.

poniedziałek, 25 listopada 2013

Syrop z hibiskusa / Hibiscus Syrup

Gdy na dworze robi się chłodno, herbata z dodatkiem syropu jest obowiązkowym gościem na moim stole. Przeważnie jest to sok malinowy, który znacznie wzbogaca jej smak i dla mnie oznacza nadchodzącą zimę. Najczęściej przygotowuję cały dzbanek, stawiam go na parapecie by mieć pod ręką w czasie, gdy wieczorem czytam  książkę. Dziś postanowiłam nieco zmienić smak tej herbaty dodając do niej domowy syrop z hibiskusa. Jestem zachwycona! Zapraszam, sami sprawdźcie jak wyszło.

Syrop z hibiskusa / Hibiscus Syrup

50 g suszonych kwiatów hibiskusa / 50 g dried hibiscus flowers
660 g wody / 660 g water
330 g cukru / 330 g sugar

Wodę zagotować a następnie dodać do niej kwiaty hibiskusa. Odstawić do zaparzania na około 30 minut. Następnie mocno wyciskając, wyłowić wszystkie kwiaty. Ponownie zagotować, dodać cukier i mieszając czekać aż syrop nieco zgęstnieje. Przelać do wyparzonych buteleczek. 
Boil water and add the hibiscus flowers. Infuse for about 30 minutes. Squeeze and catch all the flowers. Then boil again, add sugar and stir until the syrup thickens slightly. Pour into bottles.

niedziela, 3 listopada 2013

Dżem żurawinowy / Cranberry jam

Kolejne słoiczki pyszności trafiły do mojej spiżarni. Tym razem jest to dżem żurawinowy, który posiada cudowne właściwości w zwalczaniu stanów zapalnych nerek, które przy tej pogodzie, szczególnie dla pań stają się coraz bardziej dokuczliwe. W robieniu przetworów pomagał mi mój niestrudzony pomocnik - Iwo, przygarnięty kilka miesięcy temu ze schroniska. Pierwszy raz trafiłam wówczas do takiego miejsca i wyszłam wstrząśnięta. Jeśli macie gdzieś w pobliżu swojego miejsca zamieszkania schronisko dla zwierząt, zajrzyjcie tam. Zabierzcie ze sobą zalegające w domu koce czy stare kołdry, które pomogą zwierzakom przetrwać nadchodzącą zimę i być może uratuję im życie. Możecie też ofiarować paczkę psiej karmy. A nuż pokochacie jakieś zmarznięte, psie serce?

Dżem żurawinowy / Cranberry jam

1 kg żurawiny / 1 kg of cranberries
1 kg cukru / 1 kg sugar

Żurawinę umyć. Dodać odrobinę wody i gotować jakiś czas. Na około 15 minut przed końcem gotowania dodać cukier. Stale mieszając poczekać aż dżem stanie się gęsty. Przelać dżem do słoiczków i postawić do góry dnem. Smacznego!

Wash cranberries. Add a little water and cook for a while. At about 15 minutes before the end of cooking, add the sugar. Wait until the jam becomes thick. Remember to stirring constanly. Pour the jam into jars and place upside down. Enjoy!

wtorek, 8 października 2013

Purée z dyni / Pumpkin Purée

Jesień w pełni, dlatego jesienny klimat wprowadzam do mojego domu. Przed nami dwa pachnące jesienią posty z dynią w roli głównej.  Dzisiejszy, będący równocześnie małą zapowiedzią kolejnego posta, więc zapraszam do uważnej lektury. Purée, będące podstawą amerykańskich deserów i ciast. Bardzo szybko się je robi, możne być przechowywane w słoiczkach i wykorzystane do wyrobu ciast i placków dyniowych. 

Purée z dyni / Pumpkin Purée

Dynię pokroić i oczyścić z pestek. Każdy kawałek zawinąć w folię aluminiową i ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180 ° C i piec przez około godzinę. Następnie dynię wyjąć i odstawić do przestygnięcia. Wyciąć miąższ, włożyć do blendera i zmiksować na gładką masę. Purée powinno być gęste. Jeśli zobaczycie wodę, radzę jeszcze kilka minut przytrzymać masę na ogniu, aby woda odparowała. 

Cut pumpkin into pieces and remove the seeds.  Wrap each piece with aluminum foil and place on a baking pan lined with baking paper. Preheat oven to 180 °C (356 °F)  and bake for about an hour. Then set aside pumpkin to cool. Cut the flesh, put into a blender and mash until smooth. Purée should be thick. If you see water, boil purée until water disappear. 



niedziela, 6 października 2013

Powidła śliwkowe / Simple plum jam

Do bazy przygotowanych przeze mnie przetworów dołączyły powidła śliwkowe. Powstało tylko kilka słoiczków, które jako dodatek do naleśników, odeszły już w zapomnienie, takie są pyszne. Polecam serdecznie wszystkim wielbicielom dżemów i powideł. 

Powidła śliwkowe / Plum jam

1,5 kg śliwek / 1,5 kg plums
1 szklanka cukru / 1 glass of sugar

Śliwki umyć, wydrylować i pokroić na małe kawałki. Włożyć do garnka, dodać trochę wody i gotować godzinę. Następnie przestudzić i odstawić na noc do lodówki. Drugiego dnia gotować przez godzinę i ponownie odstawić na noc do lodówki. Trzeciego dnia gotować kolejną godzinę. Pod koniec gotowania dodać szklankę cukru, wymieszać i gotować 15 minut. Gotowe powidła przelać do wyparzonych słoików i odwrócić do góry dnem. 

Wash plums, remove the seeds and cut plums into small pieces. Put into the pot, add some water and cook for one hour. Then cool down and put in the refrigerator overnight. On the second day boil for one hour and put in the refrigator overnight once again. On the third day boil for one hour. Add a cup of sugar at the end of cooking, stir and cook for another 15 minutes. Pour the jam into sterilized jars, invert the jars and cover with a kitchen towel until they're cool.

poniedziałek, 30 września 2013

Sok z winogron z cynamonem / Grape juice with cinnamon

Według mitologii greckiej, na górze Nysa Dionizos stworzył wino. Od Greków zakładania winnic nauczyli się Rzymianie. W Polsce pierwsze winnice powstawały w XII wieku przy klasztorach, gdzie zakonnicy zajmowali się produkcją wina mszalnego. Choć panom winogrona kojarzą się zapewne jedynie ze smacznym owocem i trunkiem, to panie jak sądzę wiedzą nieco więcej o ich właściwościach kosmetycznych i leczniczych. Nie od dziś wiadomo, że winogrona działają upiększająco na cerę. Nie dość, że ją rozjaśniają,  to jeszcze dobrze nawilżają skórę a duża zawartość witaminy B zawartej w winogronach,  skutecznie poprawia pamięć. 

Zapraszam Was serdecznie na domowy sok z winogron. Przechowywany w słoiku, idealnie nadaje się na zimę jako kompot, po rozcieńczeniu z odpowiednią ilością wody.

Sok z winogron z cynamonem / Grape juice with cinnamon

dowolna ilość winogron (ja wykorzystałam przydomowe, różowe, słodkie) / any number of grapes (I used household, pink and sweet grapes)
cukier / sugar
goździki / cloves
cynamon / cinnamon

Winogrona umyć, oskubać i wrzucić do garnka. Ugnieść, aby puściły sok i dodać kilka goździków. Gotować do rozgotowania. Następnie przecedzić przez sito, aby oddzielić pestki i skórki od soku. Dodać cukier do smaku i gotować kolejne 15 minut. Pod koniec gotowania dodać cynamon i rozlać jeszcze gorący sok do butelek i słoików.

Wash grapes, pluck and put into the pot. Knead the grapes until their juices are realased. Add a few cloves. Boil until overcooking. Rub through a sieve to remove seeds and peels. Add sugar to taste and cook for another 15 minutes. Add the cinnamon at the end of cooking and pour the hot juice into glass bottle.

niedziela, 22 września 2013

Powidła z nektarynek i lawendy / Nectarine jam with lavender


Jeśli lubicie naleśniki z pewnością spodoba się Wam ten post. Chciałabym Wam zaprezentować jedną z ciekawszych propozycji na smakowity dodatek. Bardzo aromatyczny, słodki i smaczny. Powidła z nektarynek i lawendy dodadzą Waszym naleśnikom charakteru tak, jak polewa uszlachetnia tak chętnie zajadane przez dzieci gofry. Ich smak współgra idealnie. To mój drugi raz z ciastem naleśnikowym i lawendą i na pewno jeszcze nie raz powtórzę to zestawienie.

Powidła z nektarynek i lawendy / Nectarine jam with lavender

1,5 kg nektarynek / 1,5 kg nectarines
3 goździki / 3 cloves
łyżeczka lawendy / 1 tsp of lavender
1 szklanka cukru / 1 glass of sugar
kawałeczek laski wanilii a piece of vanilla pod 

Nektarynki umyć, wydrylować i pokroić na małe kawałki. Dodać do nich goździki, lawendę i wanilię. Gotować aż masa stanie się jednolita. Następnie dodać cukier i ponownie gotować aż do całkowitego zgęstnienia powideł. Należy pamiętać o regularnym mieszaniu.

Wash and cut the nectarines. Remove the seeds. Add cloves, lavender and a piece of vanilla pod. Boil until the mixture will be homogeneous. Then add sugar and cook again until jam will be completely thick. Remember to stirring regularly. 





wtorek, 23 lipca 2013

Dżem wiśniowy

Sezon na przygotowywanie przetworów na zimę trwa! Widać to na targach, skąd owoce są kilogramami przynoszone do domów a następnie pakowane do słoiczków, zasilających zapasy w naszych spiżarniach. Nie ma co się dziwić. Nie tak dawno oczekiwaliśmy z utęsknieniem lata a już za kilka dni, będziemy mieć za sobą połowę wakacji. W moim rodzinnym domu, miniony weekend również minął pod hasłem przygotowywania przetworów. Mama dzielnie poradziła sobie z czterema kilogramami wiśni, z których wyczarowała smaczny, słodki dżem, który teraz czeka na zimę. Na nasze szczęście, dwa słoiczki dostaliśmy w prezencie.

Dżem wiśniowy mojej Mamy / Mom's cherry jam

1 kg wiśni / 1 kg cherries
3 szklanki cukru / 3 glasses sugar

Wiśnie myjemy, drylujemy i zasypujemy cukrem. Całość gotujemy na bardzo małym ogniu przez około 1,5 godziny, co jakiś czas mieszając.  Studzimy i wstawiamy na noc do lodówki. Następnego dnia ponownie gotujemy, aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji a następnie przelewamy dżem do wyparzonych wcześniej słoików i odwracamy do góry dnem, aż do ostygnięcia.

Wash and stone cherries. Add sugar and put whole over low heat for an 1,5 hour, stirring until the end of bowling. Cool down and put the mixture in the fridge overnight. The next day boil again until proper consistency. Pour into jars and turn them upside down. 


niedziela, 23 czerwca 2013

Syrop lawendowy

Lawenda była znana już w starożytności. Olejek służył patrycjuszom rzymskim do nacierania ciała i aromatyzowania kąpieli. W średniowieczu poza jej walorami zapachowymi wykorzystywano ją jako lek na bóle i urazy głowy oraz mdłości. Siostra Kazimierza Wielkiego, królowa Węgier oraz Anna Wazówna leczyły za pomocą lawendy artretyzm i bóle kończyn a Francuzi podczas pierwszej wojny światowej leczyli olejkiem lawendowym ciężko gojące się rany. Dziś lawendę wykorzystuje się jako środek uspokajający i przeciwskurczowy. Wspomaga dobry sen i rzeczywiście przyspiesza gojenie ran. Często jest używana również w kuchni. Liście lawendy mają lekko gorzkawy smak więc są wykorzystywane jako przyprawa do mięs, sałatek i ryb, szczególnie w kuchni francuskiej.

Ja przygotowałam dziś syrop lawendowy, będący bazą do deserów i herbaty. Nadaje jej świeży, pachnący aromat i poprawia samopoczucie. 

Syrop lawendowy

1 szklanka wody
1 szklanka cukru
1 łyżka płatków lawendy


Całość gotujemy na średnim ogniu aż do całkowitego rozpuszczenia cukru.


środa, 19 czerwca 2013

Dżem truskawkowy z kwiatem jaśminu

Nad jeziorem każdy dzień o tej porze ma zapach jaśminu. Jaśmin jest afrodyzjakiem i od wieków magia miłosna przypisuje mu właściwości wspomagające rozkochanie upragnionej osoby. Nasze prababki wierzyły, że zakopanie gałązki jaśminu pod progiem wybranka serca w pierwsze południe po zerwaniu kwiatu, ma zagwarantować jego wierność. Czy to prawda? Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia. Wiem jednak, że poza "czarowaniem" serc, jaśmin działa odprężająco i relaksująco. A przy tym jak pachnie!

Mając magiczny jaśmin pod ręką i nadmiar truskawek w łubiance, postanowiłam połączyć ich aromaty tworząc lekki, wiosenny dżem, w sam raz na kanapkę.

Dżem truskawkowy z jaśminem

1 kg truskawek
1 kg cukru 
szklanka wody 
szklanka świeżo zerwanych płatków jaśminu

Płatki wykładamy na kartkę a następnie płuczemy i odsączamy. Truskawki odszypułkowujemy i kroimy na połowy, myjemy. Owoce zasypujemy 1/3 cukru i i odstawiamy na noc. Następnego dnia gotujemy wodę i pozostały cukier do czasu aż cukier się całkowicie rozpuści i powstanie dość gęsty syrop (jeśli po wyjęciu na zimny talerzyk syrop się klei i ciągnie, gęstość jest odpowiednia). Wówczas powoli dokładamy truskawki z sokiem, cały czas mieszając. Doprowadzamy całość do wrzenia i zdejmujemy z ognia. Czynność tę powtarzamy kilka razy zdejmując przy okazji powstałą pianę. Gdy konfitura jest już w miarę przejrzysta wkładamy do wrzątku płatki jaśminu i gotujemy kolejne 5 minut. Konfiturę przekładamy do wyparzonych słoików, szczelnie zakręcamy i odwracamy dnem do góry. Tak przygotowane słoiczki przetrzymujemy w temperaturze pokojowej, w zaciemnionym miejscu.



sobota, 15 czerwca 2013

Syrop z płatków róży

Obok cynamonu, konwalii, jaśminu, drzewa sandałowego i piżma do grona moich ulubionych zapachów niewątpliwie zaliczam różę pachnącą. W domu mam różane mydło, różany płyn do kąpieli, uwielbiam różane lody i pączki z różanym nadzieniem a w pijalniach czekolady wybieram tylko te o różanym smaku. Róża uwodzi mnie swoją subtelną delikatnością i obłędnym zapachem kwiatów, który całkowicie opanowuje zmysły. Dotąd syropy z płatków róży kupowałam w sklepie. Korzystałam z nich tworząc desery lub aromatyzując kakao czy herbatę. Dziś przechodząc obok krzaka dzikiej róży, pomyślałam: może zrobię syrop sama? Teraz wiem, że będę go robić co roku. Z przyjemnością muszę stwierdzić, że ma on najlepszy smak jaki do tej pory udało mi się osiągnąć a pomysł jego wykorzystania znajdziecie w kolejnym poście. Obiecuję, że nie będzie to banalny deser.

Syrop z płatków róży pachnącej 
/inspirowany Ziołowym Zakątkiem/


garść płatków róży pachnącej
pół szklanki wody
sok wyciśnięty z połowy dużej cytryny
szklanka cukru

Płatki wykładamy na 10 minut na papier, by wypędzić wszystkie owady. Następnie odcinamy z każdego płatka białą końcówkę i myjemy pod bieżącą wodą. Szklankę wody, cukier i sok z cytryny wlewamy do naczynia i doprowadzamy do wrzenia. Kiedy cukier całkowicie się rozpuści (pamiętajmy o mieszaniu by go nie przypalić) dodajemy płatki róż. Gotujemy przez chwilkę a następnie zdejmujemy z ognia i odstawiamy do przestudzenia.


sobota, 8 czerwca 2013

Sok z mniszka lekarskiego

Pamiętam ciepłe, letnie dni spędzane na dworze, gdy byłam dzieckiem. Babcia wyplatała mi wówczas wianki z polnych kwiatów, które zresztą z wielką radością wkładałam sobie na głowę. Najczęściej wykorzystywała do tego celu mniszka. Zapewne dlatego że był ładny i wzbudzał w moich dziecięcych oczach zachwyt, ale również dlatego, że był ogólnodostępny i nie trzeba było się natrudzić, by zebrać cały pęk kwiatów potrzebnych do wykonania wianka.

Dla mnie mniszek był wówczas jedynie nieco ładniejszym chwastem porastającym okoliczne trawniki, który wykorzystywałam do zabawy. Po jego przekwitnięciu można było przecież zdmuchiwać wszystkie napotkane na podwórku i w okolicach szkoły dmuchawce, co zresztą czyniliśmy w imię zasady "kto pierwszy, ten lepszy" z koleżankami i kolegami w początkowych klasach podstawówki. Dziś już wiem, że mniszek to nie chwast a dość pożyteczna roślina lecznicza, mająca zastosowanie w leczeniu chorób układu dróg moczowych, chorób skóry, wątroby, w leczeniu anemii, miażdżycy, cukrzycy i reumatyzmu. Uznałam, że warto poświęcić mu osobny post. 

Za eksperymenty z mniszkiem zabrałam się wraz z Mamą. Obie byłyśmy ciekawe co wyjdzie z tego dość popularnego jak na polskie warunki zioła. Tym sposobem powstał  miodek majowy, najbardziej znany na Śląsku, nieco mniej w Polsce centralnej. W kuchni śląskiej miodek jest wykorzystywany jako substytut naturalnego miodu. Przypisuje mu się również dość duże właściwości lecznicze, szczególnie w leczeniu wątroby. Wyglądem syrop rzeczywiście przypomina miód. Jest zawiesisty i przejrzysty. W smaku słodki, z nutą goryczy, przypomina trochę miód spadziowy a trochę smaczny syrop na kaszel.

Syrop z mniszka lekarskiego

- 400-450 rozwiniętych kwiatów mniszka lekarskiego
- 1 l wody
- 1 kg cukru
- 1-2 cytryny
- 1-2 pomarańcze

Zebrane kwiaty wykładamy na białą kartkę i pozostawiamy na około godzinę, aby wszystkie znajdujące się w główkach kwiatowych owady mogły wyjść. Następnie płuczemy kwiaty pod bieżącą wodą i obrywamy płatki. Do garnka wlewamy wodę, wrzucamy pokrojoną w plastry pomarańczę i cytrynę, oraz przygotowane płatki kwiatów. Od zagotowania, przez następne 10-15 minut trzymamy wywar na ogniu. Całość odstawiamy na 24 godziny. Następnie przelewamy syrop przez sitko i odciskamy wodę z kwiatów. Do wywaru dodajemy opcjonalnie sok wyciśnięty z jednej cytryny i pomarańczy (neutralizuje nieco charakterystyczny smak zioła) oraz cukier i ponownie gotujemy, cały czas mieszając, aż cukier całkowicie się rozpuści a syrop zgęstnieje. 




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...