-->
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koktajle i napoje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koktajle i napoje. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 grudnia 2014

DOMOWA HERBATKA LAKTACYJNA

Mary Cassatt - Louise Nursing Her Child (1898)

Wiele z moich czytelniczek to młode mamy, które na co dzień poświęcają się swym maluchom, dbając o ich zdrowie, dobrobyt i szczęście. Jak wiadomo nie ma nic lepszego od pokarmu mamy. Żadne mleko modyfikowane nie zastąpi wartości, które kobieta może przekazać swemu dziecku w pierwszych miesiącach jego życia. Dzięki karmieniu piersią można uniknąć nie tylko wielu chorób (przez pokarm maluszkowi dostarczane są przeciwciała) i  alergii, ale również zatroszczyć się o jego rozwój emocjonalny. Niewiele jest w życiu chwil piękniejszych niż to intymne sam na sam w relacji matka-dziecko. Pomimo tego, iż w obecnych czasach młode mamy w przypadku problemów z karmieniem mogą udać się po poradę i pomoc do doradców laktacyjnych (a według specjalistów najczęstsze problemy z karmieniem/brakiem pokarmu można wyeliminować korygując niewielkie błędy) to czasem trzeba sięgnąć po laktacyjne wspomagacze. Do kupienia w aptekach i sklepach zielarskich jest mnóstwo herbatek typu Bocianek, które są gotowymi mieszankami ziół, jednakże których smak i działanie nie każdej z pań odpowiada. Dziś podpowiem Wam jak samodzielnie przygotować domową herbatkę pobudzającą laktację. 

Propozycja nr 1

2 czubate łyżki owoców anyżu
2 czubate łyżki kopru włoskiego 
2 czubate łyżki nasion kozieradki
do smaku: dzika róża, malina, cytryna, miód, cukier (opcjonalnie)

Propozycja nr 2 

2 czubate łyżki ziela rutwicy lekarskiej
2 łyżeczki owoców anyżu 
2 łyżeczki kopru włoskiego
do smaku: dzika róża, malina, cytryna, miód, cukier (opcjonalnie) 

Propozycja nr 3

2 łyżeczki owoców anyżu 
2 łyżki liści melisy 
3 łyżki ziela rutwicy lekarskiej 
4 łyżki owoców kopru włoskiego 
do smaku: dzika róża, malina, cytryna, miód, cukier (opcjonalnie) 

Przygotowanie: Zioła ubijamy starannie w moździerzu. Kiedy są wystarczająco rozdrobnione, dokładnie je mieszamy. Jedną łyżeczkę gotowej mieszanki umieszczamy w szklance i zalewamy wrzącą wodą.

Wszystkie Panie u których nie ma przeciwwskazań medycznych serdecznie zachęcam do karmienia swoich maluszków piersią!

czwartek, 30 października 2014

Czekoladowa kawa zbożowa i myśl o przemijaniu


Na tamten świat nikt się nie spóźnia. Niektórzy są nawet przed czasem.

Ten listopadowy dzień jest dla mnie szczególny. Zatraceni w biegu dnia codziennego tak łatwo zapominamy o przemijaniu. Zapominamy o tym jak wiele zawdzięczamy Tym, którzy byli przed nami. Przede wszystkim zawdzięczamy Im życie. Zapominamy, że to Oni byli bohaterami naszych pierwszych życiowych bitew i dni; że to Oni nauczyli nas czym jest miłość i oddanie; że byli przewodnikami naszych pierwszych wycieczek; drogowskazami przyszłych wyborów; nauczycielami życia; aniołami stróżami naszego dobra. To dzięki Nim jesteśmy tymi, którymi dzisiaj jesteśmy i możemy żyć tak, jak żyjemy. Często wymagało to wielu poświęceń. Pomimo zmęczenia i opadających do snu powiek nigdy nie odmawiali nam kolejnej bajki czy opowieści. Pomimo bólu kości nigdy nie pozbawili nas kolejnego uścisku czy wzięcia na ręce. Gdy w zadumie zastanawiali się nad swą niedaleką przyszłością z radością patrzyli na nas: młodych, zdrowych, w pełni sił i z całym życiem przed sobą. Pragnąc jedynie naszego szczęścia dziękowali Bogu za każdy kolejny dzień licząc, że ma On ich dla Nich jak najwięcej. Wychodziło różnie. Często to nie Boża wola a zwykła ludzka ułomność sprawiała inaczej.

Wspominajmy Ich jak najczęściej a jeśli życie uporczywie absorbuje nas za bardzo choć w ten listopadowy dzień zapalając Im świeczkę wspomnijmy cudowną szarlotkę jaką robiła babcia, jej ciepłe, szorstkie i spracowane ręce. Zapach chleba w naszym rodzinnym domu i wspólne śpiewanie kolęd. Cudowne poświęcenie dziadka, który co roku robił za Świętego Mikołaja i zabawiał swoje wnuczęta. A może po prostu uśmiech i głos... tak, uśmiech i głos, za które dziś gotowi bylibyśmy oddać wszystko.

Jest w moim życiu książka, która szczególnie wiele dla mnie znaczy. Duży mały poradnik życia Jacksona Browna. Poniżej rekomendacja samego autora:

Wiele wydarzyło się od jesieni 1990 roku, kiedy to przy kuchennym stole pospiesznie spisałem kilka stron rad, refleksji i spostrzeżeń dla mojego syna, Adama, który wybierał się właśnie na studia. Pierwszy zbiór ojcowskich porad zawierał 511 haseł. Co dwa lata dosyłałem mu nowe. Najbardziej z synem jesteśmy dumni z tego, że nasza korespondencja, dostępna już w 28 językach, jest ceniona na całym świecie jako wartościowe kompendium życiowych refleksji i użyteczny poradnik. 

Pamiętam ten dzień, gdy otrzymałam ją na Walentynki od mojego kochanego Dziadka, którego piąta już rocznica śmierci minęła całkiem niedawno. Wówczas nie do końca rozumiałam intencje tego podarku i to, że po raz pierwszy w życiu Dziadziuś zdecydował się (sam z siebie!) napisać na pierwszej stronie osobistą sentencję. Widocznie dla Niego też było to ważne aby ta książka stała się reliktem mojej prze(przy)szłości. Poza otrzymanym od Dziadka pierścionkiem jest to chyba moje najważniejsze sacrum z Nim związane. Gdy mi źle i dobrze zerkam często na te pięknie wydane, pożółkłe strony i staram się domyślić co On zrobiłby na moim miejscu. Ze swoim doświadczeniem i życiową mądrością. On... mój Bohater.

Czekoladowa kawa zbożowa
(2 porcje)

500 ml mleka 1,5%
5 czubatych łyżek kawy zbożowej
odrobina cynamonu
6 kostek czekolady mlecznej
3 kostki czekolady deserowej

Czekoladę rozpuszczamy w mleku, dodajemy kawę i cynamon. Całość  mieszamy. Można dodać odrobinę śmietanki 30%. Mocno podgrzewamy, ale nie doprowadzamy do wrzenia. Kawę miksujemy w celu uzyskania puszystej pianki a następnie posypujemy kawałkami startej czekolady.

wtorek, 6 maja 2014

Napój miętowy / Fresh Mint Cocktail


Nie wiem jak Wy ale ja za oknem widzę już lato. Gdy tylko zrobi się cieplej pakuję piknikowy koszyk i jadę spędzić dzień na świeżym powietrzu zajadając się przygotowanymi uprzednio smakołykami. Sami najchętniej wybieramy Radziejowice i znajdujący się tam park piknikowy. Po odpoczynku na pięknej trawie i gorącym słońcu można schłodzić się pucharkiem lodów z syropem malinowym a później zwiedzić pałac i zapoznać się bliżej z życiem i twórczością Chełmońskiego. Bardzo lubię tam wracać w gorące letnie popołudnia. Na jeden z takich dni polecam Wam orzeźwiający napój miętowy. Świetnie smakuje dobrze schłodzony.

Napój miętowy / Fresh Mint Cocktail 

4 szklanki wody / 4 glasses of water
4 szklanki soku jabłkowego / 4 glasses of apple juice
świeża mięta / fresh mint
3 łyżki cukru trzcinowego / 3 tbsp. sugar cane

Miętę umyć i zalać przegotowaną wodą. Odstawić do ostygnięcia. Następnie dodać sok jabłkowy i cukier.  Wymieszać i schłodzić. 

Wash mint put into a jar and pour with boiling water.Set aside to cool. Then add the apple juice and sugar. Mix and cool.

sobota, 5 kwietnia 2014

Nalewka fiołkowa / Violet Nalewka (alcoholic beverage)


Gdy sięgam pamięcią kilkanaście lat wstecz, najsłynniejszą nalewką mojego dzieciństwa była Nalewka Babuni, którą moja Prababcia zawsze trzymała za szybą kredensu w swoim pokoju. Nalewka ta otwierana była przez Nią tylko na specjalne okazje. Gdy w domu pojawiał się gość, Prababcia Leokadia wyjmowała tę całkiem urodziwą buteleczkę zza szyby i z uśmiechem na ustach częstowała przybysza, który nie potrafiąc sprawić przykrości starszej pani, zazwyczaj wypijał kieliszeczek babcinego trunku. Albo dwa. Pamiętam, że wachlarz smaków tych nalewek był ogromny, choć Babunia upodobała sobie przede wszystkim wiśniowe i brzoskwiniowe aromaty. Wiem, że Nalewkę Babuni można kupić do dziś, choć nie jest już ten sam trunek co kiedyś. Przede wszystkim nie podoba mi się obecne opakowanie, gdyż nie przemawia do mnie nalewka bądź co bądź wiekowa, z etykietą wykonaną w stylu nowoczesnym. Gdzie ta miła pani, która kiedyś uśmiechała się do nas z etykiety i była dla mnie jako dziecka najładniejszym elementem całej butelki? No tak, zmieniły się czasy... tylko ja i mój blog uparcie tkwimy w przeszłości.

Nalewka fiołkowa / Violet Nalewka* (alcoholic beverage)

* Nalewka is a traditional Polish category of alcoholic beverage. It is usually 40 to 45% strong and is made by maceration of various ingredients in alcohol, usually vodka or spirit. Among the ingredients often used are fruits, herbs, flowers, spice, sugar.

kilogram kwiatów fiołka / 1 kg of violet flowers
sok z cytryny / lemon juice
0,5 l spirytusu / 0,5 l spirit 
0,5 l wódki / 0,5 l vodka

syrop / syrup:
szklanka cukru / glass of sugar 
szklanka wrzącej wody / glass of boiling water
sok z czarnego bzu (opcjonalnie) / eldelberry juice (optional)

Kwiaty umyć, osuszyć i umieścić w szklanym naczyniu. Zalać sokiem z cytryny, wymieszać i odstawić na 2 godziny. Zalać spirytusem i wódką, porządnie wymieszać, zamknąć i odstawić na około 2 tygodnie w ciemne miejsce. Potrząsnąć naczyniem od czasu do czasu. Po upływie 2 tygodnie odcedzić kwiaty a do nalewki dodać przygotowany syrop (składniki wymieszać i gotować do czasu aż cukier się rozpuści a syrop nieco zgęstnieje). Można dodać odrobinę soku z czarnego bzu. Przelać do butelki, zakręcić i odstawić w ciemne miejsce na przynajmniej pół roku.

Wash flowers, then dry and place in a glass dish. Pour lemon juice, stir and let stand for 2 hours. Pour alcohol and vodka, stir properly, screw the jar and leave for about two weeks in a dark place. Shake the pot from time to time. After two weeks strain the flowers and add prepared syrup (Mix ingredients and cook until the sugar dissolves and syrup thickens slightly.) You can add a dash of elderberry juice. Pour into a bottle, screw and set aside in a dark place for at least half a year.



niedziela, 30 marca 2014

Syrop fiołkowy / Violet Syrup


W moim ogrodzie czuć już prawdziwą wiosnę. Poza kwitnącymi drzewkami morelowymi, wśród trawy zamieszkują całe połacie fiołków. Kulinarnie czekałam na ten moment od zeszłego roku, gdyż pierwsze wpisy na blogu pojawiły się już po fiołkowym sezonie. Obiecałam sobie wówczas, że nadrobię zaległości za rok. Nadchodzi sezon na niebywale ciekawą, uroczą i magiczną kwiatową kuchnię. Bardzo się z tego powodu cieszę i szczerze mówiąc częściej myślę sobie o kwiatowych łakociach aniżeli deserach prawdziwie świątecznych. Mam nadzieję, że niejednym pachnącym kwiatowo deserem Was w tym roku zaskoczę i że odważnie będziecie próbować moich przepisów. Na pierwszy ogień, bu uczcić fiołkowy sezon polecam Wam syrop, który może być bazą wielu ciekawych, kuchennych eksperymentów.

Syrop fiołkowy / Violet Syrup 

100 g kwiatów fiołka / 100 g violet flowers
0,5 l wody / 0,5 l of water
cukier (ilość równa wadze odcedzonego soku) / sugar (mass the same as weight of drain juice)
sok z połowy cytryny / juice of half a lemon

Fiołki umyć i wysuszyć na papierze. Oderwać płatki, przełożyć do słoika i zalać wrzątkiem. Dodać sok z cytryny i odstawić na kilka godzin. Odcedzić sok i wycisnąć fiołki. Sok przelać do garnuszka, dodać cukier i gotować około 30 minut, stale mieszając. Przelać do buteleczki i zakręcić.

Wash violets and dry on paper. Peel cereal, put into a jar and pour with boiling water. Add lemon juice and let stand for several hours. Strain the juice and squeeze violets. Pour juice into a pan, add sugar and cook about 30 minutes, stirring constantly. Pour into a bottle and tighten.

sobota, 22 marca 2014

Cynamonowa Latte / Cinnamon Latte Recipe



Dziś bardzo krótko ze względu na weekend spędzany poza miastem. Wybraliśmy się w okolice Konina i Jeziora Powidzkiego. Na naszej trasie mamy wiele punktów, które są warte zobaczenia. Oby wystarczyło nam dnia! Dajcie znać jeśli wiecie, gdzie w Koninie można smacznie zjeść. Tymczasem mam dla Was bardzo smaczną cynamonową kawę. Naprawdę pięknie pachnie, szczególnie o poranku. :-)

Cynamonowa Latte / Cinnamon Latte Recipe

1 espresso / 1 espresso 
100 ml mleka / 100 ml milk 
bita śmietana (opcjonalnie ) / whipped cream (optional) 
cynamon do posypania / sprinkle ground cinnamon onto your coffee

Wracam do Was w poniedziałek! 
D. 

niedziela, 16 marca 2014

Mleko migdałowe / Almond Milk


Historia mleka migdałowego sięga Średniowiecza. Nosiło ono wówczas zlatynizowaną nazwę amygdalate i było podstawą wielu dań ówczesnej kuchni.  Doceniane przez kultury chrześcijańskie i muzułmańskie. Po raz pierwszy zapisane we francuskiej książce kucharskiej Viandier (1380) autorstwa  Guillaume Tirel, przeznaczonej dla kucharzy i królewskich szefów kuchni przyrządzających dania dla Karola V i Karola VI.

Doskonały substytut krowiego mleka. Nie zawiera laktozy, glutenu ani cholesterolu. Powstaje na bazie pasty migdałowej, którą można później wykorzystać np. jako farsz do naleśników. Produkt o niskim indeksie glikemicznym. Cukry w nim zawarte są całkowicie strawne i ciało może ich używać jako energii. Mleko migdałowe spowalnia procesy starzenia, pomaga w odchudzaniu, utrzymaniu pięknej skóry, zdrowych oczu i zredukowaniu Alzhaimera. 

 Mleko migdałowe / Almond Milk

150 g migdałów / 150 g almond
2 szklanki ciepłej wody / 2 glasses warm water
1 szklanka zimnej wody / 1 glass cold water

Migdały zalać szklanką chłodnej wody, odstawić na noc i przepłukać. Przełożyć do blendera, dodać szklankę ciepłej wody i zmiksować. Przełożyć na gazę, odcisnąć, zalać drugą szklanką wody i ponownie odcisnąć. Przelać do butelek. Przechowywać w lodówce do 3 dni. 

Place the almonds in a bowl and cover them with glass of cold water. Soak the almonds overnight and rinse. Combine the almonds and glass of warm water in a blender and mix. Transfer to a cheesecloth, squeeze, pour a second glass of warm water and squeeze again. Pour into bottles. Milk may be refrigerated up to 3 days

piątek, 14 marca 2014

Mleczko kokosowe / Coconut Milk


Mleczko kokosowe to popularny składnik stosowany w kuchni Azji Południowo-Wschodniej. Otrzymuje się je z dwóch składników: wody i wiórków kokosowych. W kuchni tajskiej mleko kokosowe jest wykorzystywane do dań typu curry, zup (zupa tom kha itd.) oraz sosów. Możemy spokojnie zastąpić nim mleko krowie lub śmietankę do kawy, przygotować kurczaka lub inne dodatki w cieście kokosowym. Jego przygotowanie jest bardzo proste a poza walorami smakowymi mleczko zdobyło również uznanie w kosmetyce. Korzystnie wpływa na wygląd skóry, włosów i paznokci. Ostatnio wykorzystane przeze mnie przy produkcji domowego szamponu do włosów

Mleczko kokosowe / Coconut Milk

1 szklanka wiórków / 1 cup grated coconut
2 szklanki gorącej wody / 2 cups hot water

Wiórki zalewamy wodą, przykrywamy i odstawiamy na około 2 godziny. Po tym czasie całość miksujemy i przekładamy na gazę umieszczoną nad miską. Odcedzamy i wyciskamy wiórki. Czynność powtarzamy w celu całkowitego oczyszczenia mleczka. 

Pour water over grated coconut, lined with a cloth and leave for about 2 hours. Mix after this time and transfer the coconut pulp to cheesecloth. Drain and squeeze. Repeat until milk is clean.

środa, 5 marca 2014

Herbata na zimne dni / Tea on a Cold Day

♫ ♪ Sigur Rós - Olsen Olsen

Pamiętam moje pierwsze świadome pobieranie krwi. Miałam wówczas kilka lat i stojąc cierpliwie w kolejce z Mamą wiedziałam, że za białymi drzwiami nie spotka mnie z pewnością nic przyjemnego. W nagrodę za dzielność Mama zabrała mnie do dziecięcego raju - sklepu pełnego maskotek. Nie mam pojęcia gdzie w Warszawie ten sklep się mieścił. Pamiętam półki uginające się pod ciężarem różnorodnych misiów i stojącego za ladą starszego pana w okularach. Każdy z pluszaków wyglądał inaczej. Jeden był w sukience, drugi z kokardą, jeden większy, drugi mniejszy. Ten po prawej to tata-miś, ten po lewej mama. Można było dostać oczopląsu od nadmiaru szczęścia. Każda z tych maskotek skrywała w sobie mikrofon i głośniczek, dzięki którym można było nagrywać i odtwarzać głos. Wybrałam wówczas tradycyjnego misia, który do dziś siedzi w moim pokoju i nigdy nie pozwolę, by kiedykolwiek został pozbawiony domu, choć czas gdy kochałam się w pluszakach - nie bez żalu - minął bezpowrotnie. Całą tę sytuację przypomniała mi dzisiejsza wizyta dentystyczna męża. Wyrwanie ósemek, zwłaszcza dla mężczyzny to nie lada tragedia godna miana śmiertelnej choroby, więc poza ciepłym słowem, wsparciem i wyrazami pochwały postanowiłam, że zrobię mu dzień dziecka. Po całym dniu zwiedzania i spacerów, nieco przemarznięci, z przyjemnością napiliśmy się rozgrzewającej herbaty z nutą pomarańczy i wiśni.

 Herbata na zimne dni / Tea on a Cold Day
(4 porcje / 4 servings)

2 torebki czarnej herbaty / 2 bags of black tea
kilka gwiazdek anyżu / several stars of anise
2-3 łyżki miodu / 2-3 tbsp of honey
2 pomarańcze / 2 oranges
2 łyżki soku wiśniowego / 2 tbsp of cherry syrup
1-2 kieliszki rumu (opcjonalnie) / 1-2 shot glasses of rum (optional)

Herbatę zalać czterema szklankami wrzątku. Dodać anyż. Wyjąć torebki. Pomarańczę pokroić w plasterki i dodać do herbaty razem z pozostałymi składnikami. Dobrze wymieszać. Podawać, gdy gorące. 

Bring water to a rolling boil and immediately pour over your tea bags. Add anise. Remove bags. Cut orange into slices and add to the tea with remaining ingredients. Mix well. Serve while hot.

poniedziałek, 17 lutego 2014

Domowe piwo imbirowe / Homemade Ginger Beer

To moje pierwsze kroki z fermentacją i muszę Wam powiedzieć,  że jestem podekscytowana efektem końcowym. Metod wytwarzania angielskiego piwa imbirowego jest wiele. Dziś pokażę Wam jak przygotować ten napój (w zasadzie ma on niewiele wspólnego z piwem) przy użyciu drożdży piwowarskich. Dzięki tej metodzie będziecie mogli się cieszyć pysznym napojem już po około 3-4 dniach. Innym sposobem uzyskania piwa imbirowego jest wcześniejsze wyhodowanie ginger beer plant co zajmuje około 2 tygodni ale jest punktem wyjściowym uzyskania piwa z wykorzystaniem staroangielskiej receptury. Sama jestem ciekawa różnicy i na pewno poświęcę temu osobny post, przygotowując kolejny ginger beer. Zapewne zastanawiacie się jak jest z zawartością alkoholu w piwie imbirowym. Prawdę mówiąc jest znikoma i waha się w granicach 0.1 – 0.4% czyli tak jak w kefirze lub soku jabłkowym. Szczególną uwagę zwróćcie na drożdże, gdyż to od nich zależy jak bardzo piwo będzie nagazowane. Drożdże piwowarskie powinniście dostać w każdym większym markecie budowlanym/ogrodowym. Ostatecznie możecie wykorzystać również drożdże winiarskie (szampańskie) pod warunkiem, że zaznaczono na nich, iż są przeznaczone do wytwarzania win musujących. Jak widzicie składniki wcale nie przerażają, pracy również nie jest przy tym dużo a radość z wyprodukowania domowego piwa jest bezcenna. 

Domowe piwo imbirowe  / Homemade Ginger Beer 

kawałek imbiru (około 9 cm) / piece of ginger (about 9 cm)
sok z połowy dużej cytryny / juice of half a large lemon
12 łyżek cukru trzcinowego / 12 tbsp cane sugar
1/4 łyżeczki drożdży piwowarskich (lub winiarskich musujących) / 1/4 tsp of brewer's yeast (or sparkling wine)
kubek wrzącej wody / cup of boiling water
1 litr przegotowanej letniej wody / 1 liter of boiled lukewarm water

Imbir razem ze skórką zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Dodać do niego cukier i zalać wrzątkiem. Odstawić na kilka minut. Następnie dodać sok z cytryny i drożdże. Dokładnie wymieszać aby drożdże się rozpuściły. Przelać do plastikowej butelki (razem z imbirem). Dodać letnią wodę. Uwaga: Nie wolno wypełnić całej butelki! Należy zostawić trochę pustego miejsca, w innym wypadku butelka może Wam eksplodować. Butelkę zakręcić, wstrząsnąć i odstawić w ciepłe miejsce na 3-4 dni. Po tym czasie butelka powinna być twarda a pęcherzyki powietrza zauważalne. Radzę otwierać nad zlewem. :-) Teraz możecie odcedzić imbir a piwo przelać do innej butelki. Następnie włożyć do lodówki na kilka godzin aby spowolnić proces fermentacji. I gotowe. Na zdrowie!

Grate ginger with peel on the coarse holes of a box grater. Add sugar and pour over boiling water. Let stand for a few minutes. Add the lemon juice and yeast and then stir it with a spoon or a fork until the yeast is completely dissolved. Pour into a plastic bottle (with ginger). Add lukewarm water. Note: Do not fill the whole bottle! Please leave some empty space, otherwise you bottle can explode. Spin a bottle, shake and let stand in a warm place for 3-4 days. After this time, the bottle should be stable with visible air bubbles. I advise you to open the bottle over the sink. :-) Now you can strain the ginger beer and pour into another bottle. Then put in the fridge for a few hours to slow down the fermentation process. And you're done. Cheers!

0.1 – 0.5%

sobota, 15 lutego 2014

Korzenna czekolada na gorąco / Spiced Hot Chocolate

Moje pierwsze wspomnienie dotyczące czekolady na gorąco przenosi mnie w ośnieżone Tatry. Nie było dla mnie jako dziecka lepszego środka na rozgrzanie zmarzniętego ciała. Rodzice robili to za pomocą aromatycznego grzańca a ja za pomocą kubka gorącej, gęstej prawdziwej czekolady. Idealne pokrzepienie po pieszej wędrówce, nartach lub wieczornych łyżwach. Czekolada, którą chciałabym Wam dziś zaprezentować jest jedną z najsmaczniejszych jakie piłam w życiu. Lepszą może pochwalić się tylko Manufaktura Czekolady w Kazimierzu Dolnym. Jest gęsta, delikatna i puszysta a wyraźnie wyczuwalna nutka uwielbianych przeze mnie wanilii i cynamonu dodaje jej powabu. Do tej odrobiny piękna i szczęścia wystarczy Wam zaledwie kilka składników. Nawet się nie zastanawiajcie, czy warto.

Korzenna czekolada na gorąco / Spiced Hot Chocolate

2 kubki mleka 3,2% / 2 cups 3,2% milk
200 g śmietany 36% / 200 g 36% cream
⅓ kubka cukru / ⅓ cup sugar
1 laska cynamonu / 1 cinnamon stick
½ laski wanilii / ½ vanilla bean
100 g czekolady 70% / 100 g 70% chocolate

Wymieszać mleko, śmietanę i cukier. Dodać laskę cynamonu. Ziarna wanilii wydłubać i dodać do mleka. Całość doprowadzić do wrzenia. Następnie odstawić na 15 minut. Wyjąć laskę cynamonu i dodać połamaną na kawałki czekoladę. Ponownie podgrzać i porządnie wymieszać. Podawać gorące.

Mix the milk, cream and sugar. Add a cinnamon stick. Pick vanilla beans and add to the milk. Bring to the boil. Then let stand for 15 minutes. Remove the cinnamon stick and add chocolate broken into pieces. Heat again and stir carefully. Serve hot.
 

środa, 5 lutego 2014

Eliksir miłości / Love Potion

Przed laty Nancy Meyers postawiła pytanie, które do dziś zaprząta zapewne niejedną męską głowę. Czego tak naprawdę pragną kobiety? Mnogość poprawnych odpowiedzi byłaby z pewnością zbliżona do ilości gwiazd migoczących na niebie i równie niezbadana co sam nieboskłon a uzyskanie tej tajemnej wiedzy poza powiększeniem salda konta o pokaźną sumę, skutkowałoby również uzyskaniem władzy nad światem. W końcu nas - kobiet - jest więcej. Jedno jest pewne i niezaprzeczalne. Każda z nas, drodzy Panowie, już od czasu gdy zaczyna stawiać pierwsze kroki przede wszystkim pragnie... miłości. To o Niej rozmawiamy z koleżankami, to za Nią tęsknimy jako młode damy i to przez Nią najczęściej cierpimy. Dlaczego o tym piszę, gdy na zdjęciach widnieje kieliszek? Nie, nie dlatego. :-) To męska przypadłość. Zbliżające się Walentynki zainspirowały mnie do rozpoczęcia cyklu iście magicznych postów dotyczących afrodyzjaków. Przed Wami pierwszy z nich. Zapach dzikiej róży bardzo mocno potrafi działać na zmysły. Nie bez powodu producenci substancji zapachowych wykorzystują jej aromat do produkcji olejków do masażu i perfum. Poza tym substancje zawarte w róży wspomagają wydzielanie hormonów płciowych w organizmie. Stąd Rosa canina zyskała miano lekkiego afrodyzjaku.

Likier z płatków dzikiej róży / Rose Liqueur

4 garści płatków dzikiej róży 4 handfuls wild rose petals
250 g cukru / 250 g sugar
sok z cytryny / juice of lemon
250 ml wody  / 250 ml water
1 l wódki 45% / 1 l 45% vodka

Płatki umyć i wysuszyć na papierowym ręczniku. Odciąć z nich białe części.  Następnie dodać cukier i sok z cytryny. Odstawić na dobę w ciemne miejsce. Następnie zalać wodą i gotować do czasu uzyskania syropu. Przecedzić. Po przestudzeniu zmieszać z wódką. 

Wash petals and dry on a paper towel. Cut the white part of them. Then add sugar and lemon juice. Set aside a day in a dark place. Then add water and boil until consistency of syrup. Strain. Mix with vodka when cold.

środa, 29 stycznia 2014

Herbata zimowa / Winter Tea

Taka pogoda to mój mały raj na ziemi. Zima jest magiczna, pachnąca, zima koi moje zmysły i wolę iść na długi spacer po górach zimą, aniżeli leżeć latem godzinami na nadmorskiej plaży. Całe szczęście mój mąż podziela to zdanie i zgodnie stwierdziliśmy, że nasze najbliższe lata i urlopy poświęcimy właśnie górom. Jeśli kiedykolwiek chodziliście po nich zimą, znacie zapewne to uczucie gdy bolą palce, sztywnieją stopy a ubrania zaczynają pachnieć wiatrem. Po powrocie do domu tak bardzo chce się usiąść przy kaloryferze lub kominku i napić gorącej herbaty. Na takie okazje... gdy po nakarmieniu oczu widokami, potrzeba jedynie spokojnego wieczoru spędzonego w cieple, serwuję Wam dziś tę herbatę. 

Herbata zimowa / Winter Tea

100 g dobrej, czarnej herbaty / 100 g good, black tea
3 łyżeczki wysuszonej skórki pomarańczowej / 3 tsp of dried orange peel
2 łyżeczki wysuszonego imbiru / 2 tsp of dried ginger
3 łyżeczki ziaren kolendry / 3 tsp coriander
1 łyżeczka goździków / 1 tsp cloves
2 łyżki suszonej czarnej porzeczki (opcjonalnie) / 2 tbsp dried black currants (optional)
cynamon / cinnamon

Pomarańczę dokładnie umyć, skórkę pokroić i usunąć białe części. Wysuszyć na suszarce lub kaloryferze. Imbir obrać i pokroić w kostkę. Również wysuszyć. Cynamon i goździki lekko zmiażdżyć w moździerzu. Połączyć wszystkie składniki, umieścić w pojemniku. Odstawić na tydzień. Cieszyć się wspaniałym aromatem. :-)

Wash orange before drying. Cut peel into cubes, remove white parts and dry on a radiator. Peel ginger and cut into cubes. Also dry. Cinnamon and cloves lightly crushed in a mortar. Combine all ingredients, put in a jar. Allow to stand for a week. Enjoy the wonderful aroma. :-)


czwartek, 2 stycznia 2014

Koktajl z sokiem z czarnego bzu i jagodami goji / Cocktail with elderberry juice and goji berries

Witam Was serdecznie w nowym roku! Życzę Wam spełnienia marzeń, mnóstwa miłości i uśmiechu a przede wszystkim zdrowia, bo dostrzegamy że jest najważniejsze dopiero wówczas, gdy coś zaczyna nam dolegać. Dlatego dziś, w tym krótkim noworocznym poście oddaję hołd zdrowiu proponując Wam dwa najlepsze dla naszych organizmów składniki: sok z czarnego bzu dzięki któremu mogłam spędzić Sylwestra bez gorączki i jagody goji za którymi przepadam. Zapraszam! 

Koktajl z sokiem z czarnego bzu i jagodami goji / Cocktail with elderberry juice and goji berries

1 jogurt grecki / 1 strained yogurt
2 nieduże garści jagód goji / 2 small handfuls of goji berries 
5 łyżek soku z owoców czarnego bzu / 5 tbsp elderberry juice
miód do smaku / honey to taste


Jogurt dzielimy na trzy części. Jedną pozostawiamy bez zmian, drugą mieszamy z pięcioma łyżkami soku z owoców czarnego bzu i doprawiamy do smaku miodem, trzecią zaś miksujemy z namoczonymi wcześniej jagodami goji i również dosładzamy do smaku miodem. Podajemy w pucharku. Na spodzie umieszczamy jogurt, następnie jogurt z dodatkiem czarnego bzu a na wierzchu ostatnią warstwę. Całość dekorujemy kilkoma jagodami goji.

Soak goji berries. Yogurt divided into three parts. The first left unchanged, the second mix with juice, the third mix with goji fruit. Serve in a cocktail dish. White layer at the bottom, purple in the middle and red on top. Garnish with a few goji berries.


piątek, 22 listopada 2013

Koktajl kokosowo-grejpfrutowy / Grapefruit and Coconut Cocktail

Brak witamin spowodowany nadejściem jesieni, postanowiłam dziś uzupełnić bogatym w witaminę C, energetyzującym koktajlem z dodatkiem grejpfruta i mleczka kokosowego. Polecam jako drugie śniadanie, podwieczorek albo lekkostrawną kolację. Egzotycznie zapraszam! ;-) 

Koktajl kokosowo-grejpfrutowy / Grapefruit and Coconut Cocktail

170 g mleczka kokosowego / 170 g coconut milk
2 grejpfruty / 2 grapefruits
3 łyżki miodu / 3 tbsp honey
250 g serka homogenizowanego  / 250 g cream cheese
cukier do smaku / sugar to taste


Wycisnąć sok z grejpfrutów, dodać mleczko, miód, serek i cukier, w zależności od tego jak słodki ma być koktajl. Wymieszać składniki. Schłodzić.

Squeeze grapefruits, add coconut milk, honey, cream cheese and sugar. Depending on how sweet your cocktail is, you may want to add a little extra honey or sugar to taste. Mix the ingredients.

poniedziałek, 30 września 2013

Sok z winogron z cynamonem / Grape juice with cinnamon

Według mitologii greckiej, na górze Nysa Dionizos stworzył wino. Od Greków zakładania winnic nauczyli się Rzymianie. W Polsce pierwsze winnice powstawały w XII wieku przy klasztorach, gdzie zakonnicy zajmowali się produkcją wina mszalnego. Choć panom winogrona kojarzą się zapewne jedynie ze smacznym owocem i trunkiem, to panie jak sądzę wiedzą nieco więcej o ich właściwościach kosmetycznych i leczniczych. Nie od dziś wiadomo, że winogrona działają upiększająco na cerę. Nie dość, że ją rozjaśniają,  to jeszcze dobrze nawilżają skórę a duża zawartość witaminy B zawartej w winogronach,  skutecznie poprawia pamięć. 

Zapraszam Was serdecznie na domowy sok z winogron. Przechowywany w słoiku, idealnie nadaje się na zimę jako kompot, po rozcieńczeniu z odpowiednią ilością wody.

Sok z winogron z cynamonem / Grape juice with cinnamon

dowolna ilość winogron (ja wykorzystałam przydomowe, różowe, słodkie) / any number of grapes (I used household, pink and sweet grapes)
cukier / sugar
goździki / cloves
cynamon / cinnamon

Winogrona umyć, oskubać i wrzucić do garnka. Ugnieść, aby puściły sok i dodać kilka goździków. Gotować do rozgotowania. Następnie przecedzić przez sito, aby oddzielić pestki i skórki od soku. Dodać cukier do smaku i gotować kolejne 15 minut. Pod koniec gotowania dodać cynamon i rozlać jeszcze gorący sok do butelek i słoików.

Wash grapes, pluck and put into the pot. Knead the grapes until their juices are realased. Add a few cloves. Boil until overcooking. Rub through a sieve to remove seeds and peels. Add sugar to taste and cook for another 15 minutes. Add the cinnamon at the end of cooking and pour the hot juice into glass bottle.

środa, 28 sierpnia 2013

Napój z winogron / Grape Juice Drink

Dzisiejszy post troszkę na szybko, w ferworze przygotowań do mojego wakacyjnego wyjazdu. Jadę na południe szukać inspiracji, którymi mam nadzieję, będę mogła podzielić się z Wami na blogu. Jeśli lubicie winogrona ten wpis na pewno się Wam spodoba. Kilka kiści dojrzałych winogron, zamieniłam w pyszną bombę witaminową. Serdecznie zapraszam i do przeczytania niebawem!

Napój z winogron / Grape Juice Drink

0,5 kg białych winogron (najlepiej bezpestkowych) / 0,5 kg white grapes (preferably seedless)
2,5 szklanki wody / 2,5 glasses of cool water
2 łyżki soku z cytryny / 2 tbsp lemon juice
2 łyżki miodu / 2 tbsp honey
2 łyżki podstawowego syropu (1:1 woda i cukier) / 2 tbsp basic syrup (1:1 water and sugar)
szklanka soku jabłkowego / 1 glass of apple juice
lód w kostkach / ice cubes
mięta / mint

Winogrona pokroić nożem, wrzucić do miski i posiekać. Dodać pozostałe składniki (z wyłączeniem lodu i mięty). Schłodzić i rozlać do szklanek. Udekorować miętą. Podawać z dużą ilością lodu.

Cut grapes, insert to the bowl and knead. Add remaining ingredients (skip mint and ice cubes). Cool down and pour into glasses. Garnish with mint. Serve with plenty of ice.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...