-->

wtorek, 18 listopada 2014

SYROP Z KWIATÓW BZU CZARNEGO




Czarny bez to roślina magiczna. Mówi się o niej, że istnieje na pograniczu magii i medycyny. Nasi przodkowie wykorzystywali jego lecznice właściwości wierząc przy tym, że krzew ten jest mieszkaniem i siedliskiem czarodziejek, elfów, bogów i... diabła. Czarny bez szczególne znaczenie odgrywał w mitologii Słowian. Uznawany za święte drzewo życia pośredniczące pomiędzy światami żywych i umarłych. Dla Celtów krzew czarnego bzu był znakiem świętości i nieskończoności. W kalendarzu druidów zajmował trzynaste i ostatnie miejsce wśród drzew roku.

Szacunek dla czarnego bzu był tak ogromny, że przechodząc obok niego należało uchylić kapelusz a przed zerwaniem owocu, kwiatu czy gałązki uklęknąć, złożyć ręce i wymówić słowa Pani bzowino, daj mi trochę swego drzewa a ja Ci dam trochę mego, gdy w lesie wyrośnie. Bezkarnie mogły bez rwać jedynie wdowy i sieroty.

Jeśli zainteresowała Was magiczna historia tego krzewu serdecznie zapraszam do przeszukania zasobów mitologii słowiańskiej jak również zajrzenia do publikacji, z których wiedzę zaczerpnęłam:

Bieniasz M.: Czarny bez – między magią a medycyną. Sad Nowoczesny 2011 nr 5, s.94-95.
Cunningham, S.: Encyklopedia magicznych roślin. Białystok: "Studio Astropsychologii", 2009.

Tymczasem bardzo rozpaczam, że ze względów zdrowotnych póki co nie mogę  dolać syropu z czarnego bzu do herbaty jak zawsze czyniłam, jednakże jego działanie rozgrzewające póki co nie jest dla mnie wskazane. Wam oczywiście bardzo polecam jako świetny środek na zwiększenie odporności, szczególnie w chłodne dni.

Syrop z kwiatów bzu czarnego 

30 baldachimów kwiatów czarnego bzu
1 litr wody
4 dkg kwasku cytrynowego
2 kg cukru


Kwiaty obrać z łodyg, zalać wrzątkiem i odstawić na 2 dni. Po tym czasie przelać przez sito, dodać cukier, kwasek i zagotować aż do uzyskania syropu. Powstałą pianę zebrać i wylać. Gotowy syrop przelać do buteleczek lub słoiczków, zamknąć i pasteryzować przez ok 5 minut. Polecam!



3 komentarze:

Porcelana pisze...

"Pani bzowino, daj mi trochę swego drzewa a ja Ci dam trochę mego, gdy w lesie wyrośnie" :D
Syrop z kwiatów czarnego bzu robi moja babcia. Uwielbiam go! Szczególnie lubię go z czarną herbatą i cytryną :)

Marcelina pisze...

Taki syrop już by wylądował w herbacie :)
Zauważyłam zmiany na blogu, oczywiście na plus wyszły :)
pozdrawiam

Dominika Jurycka pisze...

Wiecie, co dobre! :-)

Dziękuję Dziewczyny

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...